autor: IAO131
I.
Próba: Ciemna noc duszy – Dziecię Otchłani
Można by pomyśleć, że takie światło, miłość i błogość nie są żadną próbą, lecz na tym drugim etapie oświecenia mistyka czeka inna, odrębna próba. Jak wspomniano wcześniej, na tym etapie mistyk jest zjednoczony z obiektem swojego oddania, ale nadal pozostaje od niego oddzielony. Jeśli proces oświecenia będzie kontynuowany poprzez wytrwałe oddanie i medytację, produkty uboczne tego oświecenia – zwłaszcza poczucie przytłaczającej radości, błogości i zachwytu – w końcu stopniowo „ustają”. Początkowe etap oświecenia jest jak eksplozja i jeśli się w nim wytrwa, chmury powoli się rozpraszają, i zaczynamy widzieć wyraźnie.
W pewnym momencie mistyk może zdać sobie sprawę, że - pomimo wszystkich radości i zachęt, które przyniosło oświecenie - nadal nie jest on całkowicie zjednoczony ze swoim Ukochanym (obiektem aspiracji). Innymi słowy, poczucie rozróżnienia, oddzielenia lub dualizmu nadal pozostaje. Przeciwieństwo między jaźnią a nie-jaźnią, między ego a nie-ego, nie zostało całkowicie przekroczone. Po osiągnięciu tego wglądu mistyk musi ponownie, z odnowionym wigorem zaangażować się w sztukę medytacji, aby poznać Absolut tak intymnie i całkowicie, że nie może pozostać już żaden dualizm. To doprowadza mistyka do ostatecznego „kryzysu” na ścieżce: próby Przekroczenia Otchłani.
Natura próby Przekroczenia Otchłani
Przekroczenie Otchłani jest metaforą, która zasadniczo odpowiada terminowi Świętego Jana od Krzyża „ciemna noc duszy” (hiszp. La noche oscura del alma). Podobną metaforę podaje się w buddyzmie, gdzie „przekroczono strumień” na drugą stronę, z samsary do nirwany. Mistycy chrześcijańscy czasami określają to jako „suchość” lub „jałowość”. Termin ten przyjmuje Crowley, gdy na przykład w De Lege Libellum pisze: “Owa suchość ma swoją zaletę: dusza jest oczyszczana z tych rzeczy, które kwestionują Wolę, a gdy susza jest całkowita, wówczas duszę może zaspokoić jedynie dokonanie Wielkiego Dzieła. Dla silnych dusz to bodziec do przebudzenia Woli. To palenisko pragnienia, które spala wewnątrz nas wszystkie odpady.”
• “Zaprawdę
i Amen! Przebyłem głębokie morze i wzburzone rzeki, by dotrzeć
wreszcie do Krainy Nie Pragnienia.”
–Liber
Cordis Cincti Serpente sub figura LXV,
III:1
• “…i
zamieszkali w Krainie, którą dalecy podróżnicy zwą
Nicością.”
–Liber
Cordis Cincti Serpente sub figura LXV,
V:59
• “…w
Krainie Ni-Cości.”
–Liber
A’ash vel Capricorni Pneumatici,
wersy 32
W terminologii thelemicznej, w wspomnianym procesie „przekraczania”, człowiek staje się „Dziecięciem Otchłani”. Po okresie oświecenia, który charakteryzuje się – jak wspomniano wcześniej – radością i pięknem, następuje odpowiadająca temu ciemność i pustka. Ta zmiana może powtarzać się tam i z powrotem wielokrotnie, ale ostatecznie, jeśli mistyk wykaże się wytrwałością, przybywa on do Otchłani, ciemnej nocy swojej duszy.
Etap ten charakteryzuje się:
Utratą poczucia „obecności” Absolutu/Boskości.
Intensywnym uczuciem stagnacji, niemocy, samotności, zmęczenia i trudności. Są one zasadniczo przeciwieństwem tego, co odczuwa się w trakcie oświecenia; to wycofanie się „Wizji Szczęśliwości”, charakterystycznej dla stopnia Kochanka.
Mogą nawet wystąpić fizyczne objawy choroby i osłabienia, oraz poczucie ucisku spowodowanego okolicznościami.
Wszystko to służy jako wielkie oczyszczenie, wielka próba ognia, przez którą mistyk zostaje oczyszczony z przywiązań. Oczyszczenie to rozbija życie mistyka, pozwalając na budowanie na jego gruzach. Jest tak, jakby wszystkie te najciemniejsze zakątki jaźni mistyka, które nie zostały dotychczas oczyszczone, znalazły drogę do wyrażenia się w nim, a to dlatego, że cała jednostka - mikrokosmos - musi zostać podczas tej próby przemieniona. Jak powiedzieliby alchemicy, nie ma transmutacji bez ognia. „Leczy” on aspiranta z możliwości spoczęcia na laurach i odczuwania satysfakcji z innej przyczyny niż osiągnięcie ostatniego etapu lub stopnia Pustelnika.
“Zatraca
wszystkie swoje osiągnięcia, siebie samego, a nawet Świętego
Anioła Stróża i staje się Dziecięciem Otchłani...”
–Gwiazda
na horyzoncie
Aby pomyślnie Przekroczyć Otchłań, trzeba oczyścić się ze wszystkiego, co się posiada i czym się jest. To właśnie, w thelemie, metaforycznie określa się jako upuszczanie krwi do pucharu Babalon. Oznacza to upuszczenie krwi z „indywidualnego życia”, odrębnej jaźni, aby zmieszać je z "życiem wszechświata". Oznacza to, że trzeba uwolnić się od wszelkiego przywiązania do wszystkiego, co się posiada i do wszystkiego, z czym się identyfikuje. Dlatego tę fazę często nazywa się „anihilacją”, „rozpuszczeniem”, „ustaniem”, „samozniszczeniem” lub „samopoddaniem”.
Święta księga thelemy, Liber Cheth, wymienia w szczególności wyrzeczenie się bogactwa (przywiązania do wszelkich dóbr materialnych), zdrowia (przywiązania do ciała) i miłości (przywiązania do innych). Można je po prostu potraktować jako trzy symbole, które razem odnoszą się do wszystkich przywiązań jednostki.
Niedopełnienie tego prowadzi do stania się tym, co thelema nazywa „Czarnym Bratem” – kimś, kto osiągnął tak wiele, zaszedł tak daleko, ale odmawia porzucenia siebie i doświadczenia anihilacji; „Czarny Brat” to ktoś, kto upiera się przy zachowaniu poczucia indywidualności lub osobowości i nie decyduje się upuścić krwi swojego indywidualnego życia by zmieszać je z życiem wszechświata. Jednakże, jeśli komuś uda się wytrwać do końca, osiąga on etap ostateczny.
• “Zmieszasz
swe życie z życiem wszechświata. Nie powstrzymasz ni
kropli.”
–Liber
Cheth vel Vallum Abiegni,
wers
3
• “(...)
ponieważ Adeptus Exemptus osiąga go wtedy gdy, wyrzeknie się
wszystkiego, z czym dotąd był związany. Stanowi unicestwienie
wszystkich więzi spajających "ja" i tworzących kosmos,
rozpuszczenie wszystkich
cech
rozłożonych na proste elementy...
”
–Gwiazda
na horyzoncie
• “To
formuła
Czarnych Braci, którzy krzyczą: Jam jest ja. Odrzucają miłość,
bowiem ograniczają jej moc jedynie do własnej natury.”
–Liber
Alef, rozdz.
157
Całkowite rozpuszczenie poczucia oddzielnego ja, ego, stanowi osiągnięcie trzeciego stopnia, Eremity. W terminologii thelemicznej jest się wtedy „Magister Templi” lub „Mistrzem Świątyni”. Jest się arhatem lub Buddą w terminologii buddyjskiej i osiągnęło się mokszę, czyli „wyzwolenie” w terminologii hinduskiej; jest to odpowiednik samadhi w terminologii jogi, całkowitego zjednoczenia podmiotu i przedmiotu. Ponieważ jest się pozbawionym swojej tożsamości, jakiegokolwiek poczucia ja, można nas również nazwać „Nemo”, co po łacinie oznacza „nikt” (więcej na temat tej symboliki można znaleźć w dziele Wizja i głos, Zawołanie 13. etyru).
Doświadczenie to posiada zarówno charakter negatywny jak i pozytywny. Pierwszy przejawia się w całkowitym rozpuszczeniu poczucia ja lub ego. Charakter pozytywny objawia się przebudzeniem do ostatecznej rzeczywistości, przekroczeniem dualności, całkowitym zjednoczeniem podmiotu i przedmiotu lub całkowitą identyfikacją z Absolutem. Są to w rzeczywistości dwie strony tej samej monety, jeśli tak można powiedzieć, i prowadzą mistyków do wygłaszania oświadczeń takich jak: "Moje oko i oko Boga to jedno oko" (Mistrz Eckhart) lub „Ja jestem Prawdą” (Mansur Al-Halladż).
“Istotnym
osiągnięciem Mistrza Świątyni jest całkowite unicestwienie tej
osobowości, która ograniczała i tłumiła jego prawdziwe
ja.”
–Gwiazda
na horyzoncie
Cechy charakterystyczne tego stopnia obejmują:
• Pokój: Rozpuszczenie jaźni oznacza całkowitą tożsamość z Nieskończonością, a zatem z niczym częściowym. Żadne wydarzenie nie może niepokoić jednostki, która dostrzegła tę Rzeczywistość, ponieważ nie może istnieć lęk ani strach przed śmiercią, jeśli nie ma nikogo, kto by umarł, że tak powiem. Identyfikacja z jakąkolwiek częściową, składową rzeczą została przekroczona, a zatem żadne zdarzenie z nimi związane nie niepokoi Eremity. Reprezentuje równowagę umysłu podniesioną do najwyższego możliwego poziomu.
• Energia: Wraz z osiągnięciem tego stopnia, nadawane są nowe twórcze moce - ponieważ mistyk zjednoczył całe swoje ja, czuje się wysłannikiem boskiej witalności. Nadmierną energię można prześledzić historycznie u tych, którzy mieli owo mistyczne doświadczenie. Widoczna jest ona w licznych listach i wysiłkach ewangelizacyjnych św. Pawła, u św. Joanny d'Arc przewodzącej armiom Francji, u św. Ignacego Loyoli przewodzącego jezuitom, nie wspominając o historiach postaci takich jak Chrystus czy Budda, który nauczał przez 40 lat po swoim duchowym doświadczeniu.
Zadanie: Zostanie wyrzuconym z Otchłani i opieka nad ogrodem
Całkowite rozpuszczenie, jak powiedziano wcześniej, prowadzi do tego, co można metaforycznie nazwać narodzinami Nowego Człowieka, Mistrza Świątyni lub „Nemo”. Umysł i ciało nie zostają zniszczone, lecz oczyszczone z poczucia ego lub jaźni.
Chociaż trans może wiązać się z zatarciem samej świadomości, w konsekwencji nieuchronnie następuje jej przeformułowanie. Symbolicznie nazywa się to „wyrzuceniem z Otchłani” (ang. „cast out from the Abyss”). Symbolika tego zjawiska polega na tym, że po osiągnięciu Najwyższego Trójkąta Drzewa Życia zostaje się z niego „wyrzuconym”/”wypchnięty” z powrotem do niższej sefiry Drzewa Życia. Następnie „ponownie zajmuje się” swoim ciałem i umysłem, ale wolnym od ego.
“Te
inne części mnie, które na zawsze pozostawiłem poniżej Otchłani,
muszą służyć jako nośnik energii, które stworzyłem swoim
czynem. Mój umysł i ciało, pozbawione ego, któremu dotychczas
były posłuszne, mogły teraz swobodnie manifestować się w świecie
zgodnie ze swoją naturą, poświęcając się pomaganiu ludzkości w
jej ewolucji.”
–Confessions,
rozdz
66
Jest to w zasadzie odpowiednik Ślubowania bodhisattwy, by „powrócić do świata”, aby pomagać innym w osiągnięciu oświecenia, i można je odnaleźć w symbolice ludzi powracających z odległych lub odizolowanych miejsc, aby nauczać ludzkość (np. Jezus powracający z pustyni, Mahomet powracający z jaskini, Budda powracający od drzewa Bodhi itd.).
“Żaden
człowiek nie wychodzi z Otchłani, wyłania się z niej tylko
Gwiazda, co wstrząsa Ziemią.”
–Gwiazda
na horyzoncie
Thelema używa następującego symbolizmu: “...gwiazdą, która została ciśnięta po to, by oświetlić Ziemię… pojawia się jako 'wschodząca gwiazda bądź jako wieczorna gwiazda, by obdarować światłem tych, którzy przebywają w ciemności i w cieniu śmierci'. To nadal człowiek, lecz jego oddzielona od całości indywidualność nie jest już obecna: zastąpiła ją wielka namiętność pomagania Ludzkości.” (Wizja i głos, Zawołanie 18. etyru).
Krótko mówiąc, człowiek odzyskuje świadomość, wolny od ego, by wykonywać swoje Dzieło w świecie, wypełniać Wolę oczyszczoną z elementów oddzielenia i poczucia jaźni. W Thelemie używana jest symbolika Nemo, który “opiekuje się ogrodem.” W 13. etyrze stwierdzono: “Wiedz, iż każda zwana tak istota posiada ogród, którym się opiekuje”, a Crowley komentuje to słowami: “Każdy Mistrz Świątyni ma do wykonania Dzieło na rzecz tego świata.”
Dzieło to jest Wolą jednostki oczyszczoną przez Mistyczną Ścieżkę z nierównowagi i egoizmu, oraz wzmocnioną przez ponowne połączenie się z najgłębszym twórczym źródłem mocy wypływającym z własnej Boskości.
II. Bibliografia
Thelemic Mysticism – part 5: Mysticism in Practice – Crossing the Abyss & The Hermit
https://iao131.com/2014/07/08/thelemic-mysticism-part-5-mysticism-in-practice-crossing-the-abyss-the-hermit/


