wtorek, 29 września 2026

Thelemiczny mistycyzm, cz. 4: Praktyka - Kochanek

autor: IAO131




I.


1) Kochanek: Zjednoczenie z Świętym Aniołem Stróżem


Osoba, która wytrwa w praktyce charakteryzującej pierwszy etap, kontynuując medytację/oddanie z rosnącym zapałem i poświęceniem, nieuchronnie dojdzie do drugiego etapu. Można go porównać do stopnia „Kochanka”. Jest to środek ścieżki, gdzie człowiek obcuje z Boskością, Absolutem, Jednością et cetera, jak kochanek z ukochaną.


W mistycyzmie thelemicznym ta "miłość" lub "zjednoczenie" jest rozumiana jako „Wiedza i Konwersacja Świętego Anioła Stróża”. Często przedstawia się ją za pomocą symbolu serca oplecionego wężem lub różokrzyża. Jest to właściwe dla stopnia „Kochanka”, ponieważ etap ten jest często opisywany jako spotkanie lub zjednoczenie zachodzące pomiędzy Oblubienicą/Kochanką (mistykiem) i Oblubieńcem/Kochaniem (obiektem aspiracji); są to „Duchowe Zaślubiny”, o których mówi wielu mistyków.


• “O mój Panie, mój umiłowany! Jakżeż układać mam pieśni, skoro każde wspomnienie ledwie cienia twej chwały znajduje się poza wszelką muzyką, mową i milczeniem?”
–Liber Cordis Cincti Serpente sub figura LXV, II:48
• “
Ukochany zamieszka z Tobą.”
–Liber Stellae Rubeae sub figura LXVI, line 32
• “
On oczekuje miecza Umiłowanego i wystawia kark na jego ostrze.”
–Liber Liberi vel Lapidus Lazuli sub figura VII, V:47

“Zjednoczenie”: 

Należy wyraźnie zrozumieć, że „zjednoczenie” (ang. union) ma dwa powiązane, ale różne znaczenia, które często są mylone.


1) Dwa elementy zjednoczone, lecz odrębne: Na tym etapie ścieżki mistycznej „zjednoczenie” odnosi się do dwóch rzeczy, które łączą się, ale pozostają odrębne. W języku mistycyzmu thelemicznego adept i Święty Anioł Stróż są zjednoczeni niczym kochankowie, spotykają się, oddziałują na siebie i cieszą się sobą, ale pozostają od siebie oddzieleni. „Miłość” wymaga interakcji i zjednoczenia „kochanka” i „ukochanej”, mimo że są już zjednoczeni. Słowo „komunia” (ang. communion) może tu być bardziej trafnym określeniem. Wytrwałość w tej Miłości, tak aby stała się ona pełna i doskonała, że ​​tak powiem, prowadzi do następnego etapu.


2) Dwa elementy zjednoczone w Jedność (lub Nicość) bez wyodrębnienia składowych: Na trzecim etapie mistycznej ścieżki (który omówimy później) „zjednoczenie” odnosi się do połączenia tych dwóch rzeczy tak całkowicie, że następuje rozpuszczenie odrębności, pozostawiając jedynie Jedną Rzecz (lub „Nic”). Bardziej adekwatne mogą być terminy „wchłonięcie” lub „unicestwienie”.


Rozróżnienie tych dwóch pojęć „zjednoczenia” jest istotne, ponieważ, jak wspomniano wcześniej, często mylą je zarówno czytelnicy, jak i autorzy piszący o mistycyzmie. Na razie należy rozumieć, że „zjednoczenie” w drugim etapie, przypisanym Kochankowi odnosi się do pierwszej z definicji, gdzie dwie rzeczy są zjednoczone, ale wciąż pozostają odrębne (dusza i Bóg, podmiot i przedmiot, ego i nie-ego et cetera).



II. Charakter drugiego etapu


Drugi etap ścieżki w mistycyzmie thelemicznym często nazywany jest Wiedzą i Konwersacją Świętego Anioła Stróża. W mistycyzmie chrześcijańskim nazywany jest „oświeceniem”.


Podstawową cechą tego oświecenia jest wyraźne i bezpośrednie postrzeganie „obecności” Boskości (lub Boga/Absolutu/Pana/Prawdy et cetera).


Ta „obecność” nie jest jedynie metaforą ani ozdobnikiem artystycznym: to wyraźna, bezpośrednia, doświadczalna pewność obecności Absolutu, choć wyrażana bywa na różne sposoby przez różnych mistyków. Ta wyraźna, bezpośrednia, doświadczalna pewność jest jednym z aspektów „poczucia rzeczywistości/obiektywizmu” wspomnianego w poprzednim rozdziale „Thelemiczny mistycyzm, cz. 2 - Teoria”.


“I znów pochłonęła mnie obecność mego Pana Adonai i Wiedza i Konwersacja Świętego Anioła, który mnie strzeże.”
–Liber Cordis Cincti Serpente sub figura LXV, V:41


Tę „obecność” często odczuwa się jako „wkraczanie” Boskości do świadomości, dlatego metafory często obejmują „przebijanie” i „penetrowanie”. Nie powinno zatem dziwić użycie metafory Oblubieńca w odniesieniu Boskości i Oblubienicy do osoby mistyka, dopełniających konsumpcji swego Duchowego Małżeństwa.


To „Duchowe Małżeństwo” odpowiada drugiemu stopniowi koncentracji w hinduskim systemie jogi: dhjanie. W pierwszym jej stopniu, dharanie, skupia się całą koncentrację na pojedynczym obiekcie, co wiąże się z wieloma trudnościami; odpowiada to pierwszemu Stopniowi mistycznej ścieżki, „Człowiekowi Ziemi”. Drugi stopień koncentracji nazywa się dhjaną. W tym drugim Stopniu mistycznej ścieżki, „Kochanku”, nadchodzi etap, gdy „podmiot” wydaje się zanikać, a pozostaje tylko obiekt, często współwystępując z poczuciem anandy (błogości). Dhjanę można również odczuwać jako zjednoczenie podmiotu i przedmiotu, ale nie jako całkowite zjednoczenie, w którym oba zostają unicestwione. Dhjana to potężny i odrębny etap medytacji, często uważany za pomniejszą formę samadhi, całkowitego zjednoczenia podmiotu i przedmiotu, będącego celem mistycyzmu, charakterystycznego dla trzeciego etapu mistycznej ścieżki, „Eremity”.


• “Jak złe pocałunki psują krew, tak me słowa pochłaniają człowieczego ducha.
–Liber LXV, I:14
• “
Zostałem trafiony niczym ptak piorunową strzałą, zostałem przebity niczym złodziej, przebity przez Pana Ogrodu.”
–Liber LXV, IV:40
• “
Cały ten czas byłem przeszytym mieczem Adonai…”
–Liber LXV, V:14



Istnieją różne drugorzędne cechy tego „oświecenia”:


1) „Radość”, „błogość” lub „ekstaza”: Radość, błogość i ekstaza nie są podstawowymi czynnikami oświecenia, lecz jego naturalnymi produktami ubocznymi. Znaczy to, że nie stanowią one samego oświecenia, lecz często mu towarzyszą. Crowley często porównuje oświecenie do zjednoczenia pierwiastków chemicznych, które naturalnie daje światło i ciepło. „Zjednoczenie pierwiastków chemicznych” jest analogiczne do samego oświecenia, podczas gdy „światło i ciepło” odnoszą się do radości, błogości i ekstazy, które są produktami ubocznymi tego zjednoczenia. Uczucie to jest odczuwane jako radość, która przekracza normalne upodobania i niechęci, typowe przyjemności i bóle. Z drugiej strony, wiele niepokojów, zmartwień i lęków, które nękają mistyka, odpadnie lub wyda się błahe w kontraście do tej mistycznej komunii.


“Wówczas adepta ogarnęła błogość, znalazł się poza nią i przekroczył nieumiarkowanie nieumiarkowania. Ciało jego zadrżało i pochyliło się pod brzemieniem błogości tegoż nieumiarkowania i ostatecznej bezimienności.”
–Liber LXV, II:45-46


2) Bierność: Mistykowi często towarzyszy poczucie „poddania się” lub „bierności”. Osiągnięcie tego etapu wymaga wielkiej woli i wytrwałości, ale kulminacją jest poddanie się tej woli. Owo poddanie się „osobistej woli” pozwala, by Wola Boska zajęła jej miejsce; tu pojawia się różnica między osobistymi życzeniami/kaprysami a Prawdziwą Wolą. To uwolnienie się od „osobistej woli” jest powszechne u wszystkich mistyków, zwłaszcza chrześcijańskich. To właśnie z powodu tego „poddania się” lub „bierności” obraz dziewicy jest często używany do opisu osoby mistyka: dziewica jest „czysta”, o ile jej pragnieniem jest tylko jedno - przedmiot mistycznego celu. W terminologii zachodniej „dziewica” zachowuje czystość dla Boga i biernie oczekuje na przyjście Pana, że ​​tak powiem. W Nowym Eonie rozumiemy, że ta Boska Wola to nic innego jak nasza własna Prawdziwa Wola, doskonalszy wyraz nas samych, a nie coś „spoza” nas. Moglibyśmy powiedzieć: „Bądź wola Twoja, która jest moją”.


“Osiągnąwszy Wiedzę i Konwersację Świętego Anioła Stróża (że tak powiem, męskim wysiłkiem), adept staje się receptywny, kobiecy, cierpliwy, całkowicie poddając swoją wolę, Woli swego Anioła… Dążenie do Niego jest męskie. W momencie osiągnięcia zostaje ono zastąpione pasywnością…”
–Komentarze do Liber LXV, II:45-46


3) Zwiększona intuicja: Termin „intuicja” oznacza wiele rzeczy, ale wydaje się być najlepszym słowem do opisania poniższych odczuć. Po osiągnięciu etapu oświecenia, mistyk może otrzymać wiele intuicyjnych przebłysków, czy to poprzez sny, fantazję, pewne myśli, wizje, itd. Są one różne od normalnego „sumienia”, które Freud opisuje jako „superego”, które jest zasadniczo tym małym głosem w twojej głowie, który mówi ci, co jest dobre, a co złe, na podstawie tego, czego nauczyła cię twoja rodzina, rówieśnicy i społeczeństwo. Te przebłyski intuicji – czasami słyszane jako głosy, ale niekoniecznie – są „głosem”, który reprezentuje podpowiedzi „głębszego Ja”, prawdziwszego, bardziej holistycznego poczucia Ja reprezentowanego w thelemie przez Świętego Anioła Stróża. Można również zacząć dostrzegać głębsze, bardziej symboliczne znaczenia rzeczy, postrzegając „boskie prawdy” w najbardziej przyziemnych sprawach. Psychologicznie rzecz ujmując, wiąże się to z faktem, że mistyk otworzył kanały do ​​swojej nieświadomości, która z natury postrzega różnorodne powiązania i relacje między rzeczami, tak jak świadomy umysł dostrzega ich różnice. W terminologii kabalistycznej jest to „Neszama” („duchowa intuicja” lub „boska inteligencja”), którą na Drzewie Życia przypisuje się do sefiry Bina.


• “Neszama: Funkcja, przy pomocy której staje się możliwe zrozumienie Słowa Chajji [Prawdziwej Woli]. Przebłysk tego, czego Jechida [Prawdziwe Ja] pragnie dowiedzieć się o sobie.”
–Krótkie eseje o prawdzie, "Człowiek"
• “Intuicyjne przeczucia Neszamy są potwierdzane przez wewnętrzną pewność.”
–
Confessions, rozdz. 64


4) Płynięcie: W związku z biernością i wzmożoną intuicją, często pojawia się poczucie, że życie „płynie” znacznie swobodniej i naturalniej. Wszystko zdaje się układać bez większego wysiłku. Jest to wynik „zjednoczenia Woli”, a konkretnie harmonii między świadomym a nieświadomym umysłem. Ogromna bezwładność odczuwana na pierwszym etapie, gdzie człowiek walczy ze światem i swoją niższą naturą, wydaje się chwilowo ustępować miejsca poczuciu, że płynie z nurtem świata.


“Człowiekowi, który postępuje zgodnie ze swoją Wolą, towarzyszy bezczynność wszechświata.”
–Magija w teorii i praktyce, “Wprowadzenie”, III:9


5) Światło: Metaforą tego etapu jest prawie zawsze Światło, stąd nazwa „Oświecenie”. Bywa ono dosłownie dostrzegane przez mistyka w chwili oświecenia. Czasami wiąże się to z oślepiającym światłem lub jego wzrastającym natężeniem niczym „złoty brzask”. Światło może być również używane przez niektórych mistyków jako metafora ich nagłego poczucia jasności widzenia poza normalnym ego-ja i postrzegania znacznie większej „obecności”. Czasami Światło jest używane jako metafora samej radości/rozkoszy/zachwytu. Czasami jest metaforą „twórczej energii”, którą czuje się, że jest się przepełnionym w trakcie świecenia lub komunii (lub „Wiedzy i Konwersacji”). Niemniej jednak, na tym drugim etapie oświecenia, wspomniane Światło – czasami nazywane LVX – jest praktycznie zawsze obecne w tej czy innej formie, czy to dosłownie, czy metaforycznie. Owo „Światło” jest jednym z wielu powodów, dla których ten etap jest zazwyczaj związany z wyobrażeniami solarnymi. Według Kabały etap ten ma miejsce w sefirze Tifaret.


“W tym Świetle nic nie istnieje, gdyż jest Ono homogeniczne. Dlatego też człowiek nazwał je Ciszą, i Ciemnością, i Nicością. Na nic jednak nazewnictwo. Słowa implikują dualność i są źródłem fałszu oraz niezrozumienia. Dlatego, chociaż nazywam to Światłem, nie jest to Światłem ani Jego nieobecnością. Wielu ludzi próbowało opisać Je za pomocą zaprzeczeń, albowiem dzięki transcendentnej negacji słów można dojść do pojęcia rzeczy. Inni próbowali wyrazić Je z pomocą obrazów i symboli, lecz zawsze bez skutku.”
–Liber CL vel לענ, Sandał, De Lege Libellum


6) Piękno: Zazwyczaj mistyk dostrzega pewne poczucie piękna we wszystkim. Crowley nazywa to czasem Wizją Szczęśliwości (ang. Beatific Vision). Termin „Wizja Szczęśliwości” pierwotnie pochodzi z chrześcijaństwa. Używany był przez ludzi takich jak Tomasz z Akwinu, i odnosił się do bezpośredniego poznania Boga, którym dusze cieszą się w Niebiosach. Mistyk naturalnie i bez wysiłku dostrzega Boskość przenikającą wszystko na świecie. Czasami wyraża się to jako "jedność w różnorodności", gdyż choć na świecie istnieją odrębne rzeczy, możliwe jest intuicyjne uchwycenie ich fundamentalnej jedności w Jedni/Absolucie/Bogu. Chrześcijańscy mistycy często opisują to jako „przeobrażenie” Ziemi w nowe Niebo, lub Niebo („Nowe Jeruzalem”) zstępujące na Ziemię, bądź też uświadomienie sobie, że Królestwo Niebieskie jest wszędzie wokół. Jako przykład, Blake opisuje tę Wizję Szczęśliwości, pisząc: "Zobaczyć świat w ziarenku piasku, Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar, W godzinie – nieskończoność czasu.” Podobnie Henry Vaughan napisał: "Każdy dąb i krzak lada-jaki, zna to JESTEM." Można zauważyć, że chociaż Nieskończoność jest dostrzegana, jednak sam „Skończoność” lub dualizm nadal pozostaje; wciąż istnieje wielość, ale dostrzegana jest w niej Jedność. Mistycy, którzy pozostają na tym etapie, są zazwyczaj panteistami, co oznacza, że ​​widzą wszystkie rzeczy jako identyczne z Bogiem/Absolutem i sobą jako jego częścią. Jeśli ktoś wytrwa do trzeciego etapu, dochodzi do identyfikacji z samym Absolutem, zamiast być po prostu jego częścią.


“Dostąpiłem również tego, co mistycy określają mianem „Wizji Szczęśliwości”, najbardziej charakterystycznej z tych przypisywanych sefirze Tifaret, archetypowej idei piękna i harmonii. W tej wizji zachowujemy normalną świadomość, ale każde wrażenie z życia codziennego jest tak urzekające i wykwintne jak oda Keatsa. Wydarzenia życiowe stają się harmonijną jednością; człowiek gubi się w różanym śnie o romantycznym szczęściu. Można to porównać do efektu, jaki na niektórych ludzi wywiera wino. Nie ma jednak w tej wizji nierealności. Człowiek nie jest ślepy na fakty istnienia. Po prostu normalna niespójność i rozbieżność między nimi została zharmonizowana.”
–
Confessions, rozdz. 78


Ponieważ wiele z tych ubocznych produktów oświecenia jest przytłaczających i zachwycających, mistyk może pomyśleć, że to koniec ścieżki. Warto pamiętać, że to tylko środkowy pylon na ścieżce i że prawdziwe życie w zjednoczeniu (ang. Unitive Life) wciąż nie zostało osiągnięte. Dlatego Crowley nazywa ten etap „następnym krokiem”, a nie „ostatnim krokiem”.


Wyjątkowość tego doświadczenia: Należy zauważyć, że ten konkretny etap jest często bardzo osobisty i wyjątkowy, niezależnie od podstawowej jedności opisów dostarczanych przez różnych mistyków.


Sposób, w jaki człowiek rozumie lub postrzega Obecność tego Mistycznego Obiektu, zależy całkowicie od jego własnej historii, natury, rozwoju, inteligencji i zrozumienia. Jeden może postrzegać to jako stawanie się Oblubienicą Chrystusa, a inny jako przeszycie Boskim mieczem; jeden może postrzegać to jako oślepiające Światło, a inny jako radosną Ciemność. Jeden może postrzegać to jako unicestwienie własnej rzeczywistości, a inny jako przebudzenie do prawdziwej Rzeczywistości.


Stawianie oczekiwań co do tego, co może oznaczać oświecenie (lub Wiedza i Konwersacja), jest w pewnym sensie przeszkodą w otwarciu się i poddaniu temu, co jest naprawdę. Opisy tych stanów mistycznych mają zatem służyć jedynie jako drogowskazy na ścieżce, a nie jako absoluty, wokół których można budować system intelektualny. Jedyną zasadą w każdym przypadku jest „inwokuj często”.


“Nie da się wymienić konkretnych reguł pozwalających osiągnąć Wiedzę i Konwersację Świętego Anioła Stróża. Należy to do tajemnicy każdego z nas, o której nie wolno opowiadać. Nie można jej także przepowiedzieć, niezależnie od stopnia, jaki się posiada. Jest to świętość nad świętościami, której Wysokim Kapłanem jest każdy człowiek. Nikt nie zna imienia Boga bliźniego swego ani też rytu, którym się go przywołuje.”
–
Gwiazda na horyzoncie


Doskonałości nie osiąga się natychmiastowo: Nawet jeśli ktoś doświadczył najbardziej oślepiająco wzniosłej i ostatecznej wersji tego oświecenia, nie zostaje nagle oczyszczony ze wszystkich „złych” cech (co w Nowym Eonie oznacza wszystkie aspekty jego samego, które szkodzą realizacji Prawdziwej Woli lub ją hamują).


Chociaż poprzez doświadczenie oświecenia, niektóre nawyki mogą zostać z nas „wyrzucone”, inne pozostają lub powracają wkrótce po osiągnięciu tego stanu. Należy dalej pracować nad zharmonizowaniem różnych aspektów siebie – ciała, emocji, myśli, pragnień itd. – pod „przewodnictwem” Boskiej Obecności, Świętego Anioła Stróża.


Typowe dla mistyka na tym etapie jest myślenie, że nigdy więcej nie będzie postrzegać siebie jako istoty oddzielonej od Boskości, że zawsze będzie jednością ze swoją Prawdziwą Wolą, że jest udoskonalony, ​​ale w końcu zawsze nadchodzi czas, w którym to oświecenie zaczyna powoli blaknąć. Jest to zjednoczenie „nietrwałe”, z którego po pewnym czasie nieuchronnie „schodzimy”. „Trwałe zjednoczenie” nadchodzi, jeśli wytrwa się do trzeciego etapu mistycznej ścieżki.


Dlatego też musimy być zawsze czujni, aby żyć coraz głębiej w tym Świetle Oświecenia, kontynuując dzieło oczyszczenia i konsekracji, aż wszystko stanie się Jednością.


Dzieło: Pamiętać należy, że nawet na mistyka, który osiągnął ten drugi etap i przeszedł przez Środkowy Pylon Oświecenia, czyli Wiedzę i Konwersację Świętego Anioła Stróża, nadal na ścieżce czeka ostateczny „kryzys”. Znany jest on jako Przekroczenie Otchłani lub rozpuszczenie poczucia odrębnego „Ja”. Udane „przekroczenie” oznacza osiągnięcie trzeciego etapu ścieżki.


“Co więcej, Jaźń, która składa siebie w ofierze, musi być całą Jaźnią. Nie Można przyjść pod ołtarz najwyższego z nieczystym lub niepełnym ofiarowaniem. Jak napisane jest w Liber LXV, ‘oczekiwanie na Ciebie jest końcem, nie początkiem‘.”
–
Księga jogi i magii, Część II, rozdział 6: Różdżka


Aby przekroczyć Otchłań, trzeba zrezygnować ze wszystkiego, co się ma i kim się jest. Aby jednak zrezygnować ze wszystkiego, co się ma i kim się jest, trzeba najpierw [zjednoczyć swoje aspekty], budując z siebie Całość.


Jeśli nie dokonano Oczyszczenia wszystkich „niesprzyjających” elementów w sobie i nie poświęcono wszystkich pozostałych elementów swojemu Jedynemu Celowi, poddanie się nie będzie pełne ani całkowite. Praca Kochanka, po osiągnięciu Wiedzy i Konwersacji, jest zatem dziełem Równowagi: należy równomiernie rozbudować w sobie wszystkie przeciwieństwa (lub „dopełnienia”), aby stać się Całością, nie przywiązując się ani nie będąc opętanym przez nic niekompletnego lub częściowego.


Praca nad osiągnięciem równowagi lub całości jaźni to idea w magiji rozumiana jako stawanie się doskonałym mikrokosmosem Wszechświata (lub „makrokosmosem”). Oznacza to, że wszystkie aspekty jaźni muszą zostać zrównoważone, zwłaszcza moralne i intelektualne. Jeśli ktoś kurczowo trzyma się światła, a ignoruje ciemność, nie jest zrównoważony; jeśli ktoś kurczowo trzyma się cnót, a ignoruje wady, nie jest zrównoważony; jeśli ktoś kurczowo trzyma się jednego przekonania, a ignoruje jego przeciwieństwo, nie jest zrównoważony.


Właśnie dlatego „Wyższe Ja” jest mylącym terminem: często uważa się, że obejmuje ono wszystkie najlepsze i najszlachetniejsze cechy danej osoby, podniesione do najwyższego poziomu. W rzeczywistości człowiek poszukuje Całości, zarówno aspektu szlachetnego, jak i przeciwnego mu, a nie tylko jakościowo Najwyższego.


To jest właśnie to, co mistycy ogólnie mają na myśli mówiąc o konieczności posiadania Miłości Wszystkiego (ang. Love of All). „Miłość” ta nie jest sentymentalnym lub romantycznym rodzajem postawy, co większość ludzi rozumie pod tym terminem. W najszerszym sensie ta Miłość jest akceptacją. W sferze emocji brak Miłości lub akceptacji objawia się w uczuciu wstrętu. Dlatego Liber LXV instruuje nas: “Pójdź ku najodleglejszym miejscom i podbij wszystko. Podbij strach swój i wstręt. Wtedy – słusznyś!” Trzeba w pełni objąć wszystkie aspekty natury, zarówno naturę Wszechświata, jak i własną. Sposobem na zniszczenie demonów jest Miłość.


Oto podstawowe zadanie zrównoważenia, aby człowiek mógł stać się doskonałym Mikrokosmosem, „Wszech-Jaźnią”, aby mógł całkowicie oddać wszystko, co posiada i czym jest. Dlatego św. Franciszek z Asyżu odwiedzał trędowatych, których widok budził w nim odrazę i dlatego też buddyści medytują w obecności rozkładających się zwłok. Dlatego Aleister Crowley celowo zjadał odchody Leah Hirsig, aby pokazać, że jest obojętny na wszelkie materialne różnice (tak, to naprawdę się wydarzyło). Krótko mówiąc, musimy stawić czoła wszystkiemu, co nas odrzuca, wszystkiemu, co budzi w nas odrazę, wszystkiemu, co uważamy za Zło… i zjednoczyć się z tym w „miłości podług woli”, aby żaden element Wszechświata nie był również częścią nas samych. Jako doskonałe i kompletne mikrokosmosy Kosmosu, możemy wtedy prawdziwie głosić to, co powiedziane jest w Mszy Gnostyckiej: "nie ma we mnie niczego, co nie pochodzi od bogów".


Crowley przedstawia istotę tej praktyki w Liber V vel Reguli, pisząc: “Mag powinien sam sobie opracować technikę niszczenia „zła”. Istota takiej praktyki składać się będzie z ćwiczenia ciała i umysłu w konfrontacji ze sprawami, które wywołują lęk, ból, niechęć, wstyd i tym podobne uczucia. Musi się nauczyć je przezwyciężać, następnie być wobec nich obojętnym, następnie przy pomocy analizy czerpać z nich przyjemność i wskazówki, w końcu zaś doceniać w nich te wszystkie aspekty Prawdy. Kiedy do tego dojdzie, powinien ich zaniechać, jeśli szkodzą jego zdrowiu i wygodzie. Oczywiście, nasz wybór „zła” dotyczy tylko tych spraw, które nie przynoszą trwałych szkód. (…) Nie wolno podejmować działań, które ze swej istoty stanowią uszczerbek na honorze.”


• “Adept nie jest doskonałością tego, co uważa za swoją najszlachetniejszą część, lecz Mikrokosmosem. [Musi] dokończyć formowanie siebie jako obrazu Całości.”
–Komentarze do Liber LXV, II:45-46
• “Doskonałość nie zamieszkuje w Wieżach, ni w Fundamentach, lecz w zamierzonej harmonii jednego z wszystkim.”
–Liber LXI vel Causae, wers 32
• “Mikrokosmos jest dokładnym obrazem Makrokosmosu. Wielkie Dzieło to wskrzeszenie całego człowieka w doskonałej równowadze z mocą nieskończoności.”
–
Magija w teorii i praktyce, rozdział 0 – Magiczna teoria wszechświata
• “Koniecznie rozwijaj swą naturę na wszystkich planach, byś mógł stać się dokładnym mikrokosmosem, pozbawionym wad obrazem wszystkiego, co istnieje.”
–
Liber Alef. Księga mądrości i szaleństwa, rozdz. 44
• “Wyobraź sobie, że słuchasz Beethovena z założeniem, że C to dobry dźwięk, a F to zły; a jednak właśnie z tego punktu widzenia wszyscy niewtajemniczeni kontemplują wszechświat. Najwyraźniej nie rozumieją muzyki.”
–
Confessions, rozdz. 86


Próba: Próba tego stopnia jest kluczowa i nosi nazwę „Przekroczenie Otchłani”. Omówimy ją w następnej sekcji jako wstęp do trzeciego i ostatniego stopnia lub etapu mistycznej ścieżki.




III. Bibliografia

Thelemic Mysticism – part 4: Mysticism in Practice – The Lover

https://iao131.com/2013/05/10/thelemic-mysticism-part-4-mysticism-in-practice-the-lover/


sobota, 29 sierpnia 2026

Thelemiczny mistycyzm, cz. 3: Praktyka - Człowiek Ziemi

autor: IAO131


Rozumiany jako „ścieżka”, mistycyzm jest nauką i sztuką osiągania bezpośredniego doświadczenia ostatecznej duchowej prawdy lub celu. Istnieje wiele sposobów pojmowania tej ścieżki i podążania nią. Zostaną one omówione po kolei.

 

I. Konceptualizacja mistycznej ścieżki

Ścieżka mistyczna odnosi się do procesu osiągania bezpośredniego doświadczenia celu mistycznego. Istnieją dwa podstawowe sposoby pojmowania lub konceptualizacji tej ścieżki:

1) Podróż: Celem jest coś, czego nie posiadamy, ale co musimy osiągnąć, zdobyć lub zrealizować. Musimy zatem wyruszyć w „podróż” (lub „pielgrzymkę”, „poszukiwanie”, "wyprawę" itd.), aby zdobyć to, czego jeszcze nie mamy.

2) Transmutacja: Ten cel jest czymś, co już mamy w posiadaniu, ale nie jesteśmy tego świadomi. Musimy zatem przejść proces przemiany w kogoś, kto jest zdolny do postrzegania tego celu, do jego „odkrywania”.

Obie te koncepcje ścieżki są zasadniczo identyczne, choć posługują się różnymi metaforami. Czasami obie te etykiety przeplatają się ze sobą w jednej metaforze. W pewnym sensie są one po prostu wzajemnymi odbiciami: "Transmutację" (przekształcenie) można postrzegać jako podróż do wewnątrz, aż do momentu dostrzeżenia celu. "Podróż" podobnie, lecz jako serię transmutacji, trwających aż do osiągnięcia celu. Używanie jednej metafory ponad inną często implikuje lub jest wynikiem konkretnych metafizycznych lub teologicznych poglądów osoby opisującej, ale niektórzy mistycy – w tym Aleister Crowley – mogą operować zarówno metaforą „podróży”, jak i „transmutacji”.

“Krok po kroku, kiedy wasze oczy staną się silniejsze, odsłonimy niewysłowioną chwałę Ścieżki Adeptów i jej nienazwany cel. Wiele rzeczy zmienia się i przemija. Pozostaje jedno. Tak jak drzewo, węgiel i żelazo spalają się w jednym wielkim ogniu dobrze rozgrzanego paleniska, tak i w alembiku duchowej alchemii, jeśli tylko zelator dmuchnie na swe palenisko wystarczająco mocno, wszystkie systemy ziemi strawi Jedna Wiedza. Niemniej, jak nie można rozpalić ognia z samego żelaza, tak na początku, jeden system może odpowiadać jednemu poszukiwaczowi, inny zaś drugiemu. My, uwolnieni z kajdan ignorancji, spoglądamy dokładnie w serce poszukiwacza i prowadzimy ścieżką, która najlepiej odpowiada jego naturze, aż po kres wszystkich rzeczy, ku ostatecznej realizacji, ku Życiu, które spoczywa w Świetle; tak, ku Życiu, które spoczywa w Świetle.”
–Liber Porta Lucis, wersy 14, 20-22


Zawsze powinniśmy pamiętać, że „mapa nie jest terytorium”. Pewien rodzaj mapy może być bardziej użyteczny dla pewnego typu osoby niż dla innego – na przykład mapa wykorzystująca terminologię buddyjską byłaby prawdopodobnie mniej użyteczna dla chrześcijanina, a mapa nawiązująca do symboliki żydowskiej może bardziej zaciemniać ścieżkę niż ją ujawniać hindusowi. Jednym z naturalnych następstw synkretyzmu thelemy w odniesieniu do różnych tradycji jest jej zdolność do płynnego poruszania się między różnymi „mapami”, bez wikłania się w żaden konkretny sposób myślenia o „terytorium” mistycznej ścieżki. Musimy pamiętać, że ostatecznie mistyczny cel zawsze był i zawsze będzie, z samej swojej natury, niewyrażalny; jest on prawdziwie niewyrażalny w języku rozumu, a zatem jest „tajemnicą tajemnic”.”

Ścieżka mistyczna, ponieważ zajmuje się głównie praktycznymi aspektami Dzieła, jest bardziej odpowiednia do wyrażania za pomocą języka, ale przy tym jest ona wciąż podatna na nieporozumienia. Jest tak, ponieważ dotyczy ona „życia wewnętrznego” jednostki, o którym możemy mówić jedynie za pomocą symboli i metafor. Ścieżka mistyczna jest bardzo zmienna, w zależności od cech jednostki i kultury w której się wychowała. Warto zauważyć jednak, że istnieje jedność mistycznych metod osiągania celu, którą niektórzy ludzie, tacy jak Crowley, byli w stanie dostrzec, wykraczając poza różnorodność języka używanego do opisu tych metod. Zanim zgłębimy wspomniane metody, przyjrzymy się bliżej różnym konceptualizacjom ścieżki: podróży i transmutacji.



Podróż


• “Wystrzeliwuję się pionowo niczym strzała i staję się tym, co Powyżej. Lecz oto jest śmierć i płomienie stosu. Ma duszo, wstąp w jego płomienie!”
–Liber Liberi vel Lapidis Lazuli sub figura VII, I:37-39
• “
Zaprawdę i Amen! Przebyłem głębokie morze i wzburzone rzeki, by dotrzeć wreszcie do Krainy Nie Pragnienia.”
–Liber Cordis Cincti Serpente sub figura LXV, III:1
• “…
i zamieszkali w Krainie, którą dalecy podróżnicy zwą Nicością.”
–Liber Cordis Cincti Serpente sub figura LXV,, V:59
• “…nić, dzięki której prowadziłem was wprost ku sercu gajów Eleusis.”
–
Liber Tzaddi vel Hamus Hermeticus sub figura XC, wers 23
• “Na końcu zaś, końcu tak dalekim, jak gwiazdy spoczywające w pępku Nuit…”
–
Liber A’ash vel Capricorni Pneumatici sub figura CCCLXX, wers 38



Do tej kategorii zaliczają się wszelkie „podróże” ze stanu „niskiego” lub „złego” do stanu „wysokiego” lub „dobrego”, w tym:

  • Podróż z Ciemności ignorancji ku Światłu Prawdy.

  • Podróż z najniższej sfery Malkut do najwyższej sfery Keter, często nazywana „wspinaniem się po Drzewie Życia”. Podobnie wszystkie teorie „emanacyjne”, które zakładają emanację Jedności w Wielość, obejmują „podróż” powrotną do pierwotnej Jedności, czasami nazywaną „Ścieżką Powrotu”.

  • Podróż lub wspinaczka po „drabinie Jakubowej” z Ziemi do Nieba lub w górę poprzez różne „hierarchie” Boskości (np. poprzez hierarchie Pseudo-Dionizego Areopagity lub „Dziesięć Niebios” Dantego).

  • Podróż z krainy Samsary „poprzez rzekę” ku krainie Nirwany.

  • Podróż z domu do jakiegoś świętego miejsca – na przykład „Wędrówka pielgrzyma” Johna Bunyana, w której podróżujemy z domu w „Mieście Zagłady” do „Niebiańskiego Miasta” lub – alternatywnie – poszukujemy Utraconego Raju, takiego jak Ogród Eden, El Dorado, Szangri-la czy Szambala.

  • Podróż kochanka w celu odnalezienia i zjednoczenia się z ukochaną osobą.

Do tej kategorii Podróży zaliczają się wszystkie „wyprawy” w celu poszukiwania świętych lub rzadkich przedmiotów, w tym:

  • Poszukiwanie Świętego Graala.

  • Poszukiwanie eliksiru nieśmiertelności (eliksiru życia) / Fontanny Młodości (Źródło Młodości)

  • Poszukiwanie „ukrytego skarbu”, jak w Ewangelii Mateusza 13:44: “Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli.”

  • Poszukiwanie „zaginionego słowa”.



Metafora „podróży” wskazuje na kilka charakterystycznych cech ścieżki:

  • Człowiek rozpoczyna będąc w stanie nieoświecenia lub będąc „nieinicjowanym”. W języku zakonów magicznych ścieżka człowieka zaczyna się od „profanum”. Często wiąże się to z poczuciem, że jest on pełen ignorancji, zdominowany przez zmysły i instynkty, pozbawiony jakiejkolwiek wiedzy o swojej prawdziwej ścieżce. „Podróż” wiedzie od tego stanu początkowego do „doskonałego” stanu podczas którego dostępujemy osiągnięcia mistycznego celu.

  • Człowiek odbywa teraz trudną podróż, która będzie pełna wyzwań i przeszkód („prób”).Będzie mu towarzyszyć wielka niepewność, nawet pomimo faktu, że sporządzono wiele „map” tej „ścieżki”, mających mu wskazać mu drogę w tej podróży.

  • Na trasie znajdzie się kilka „punktów orientacyjnych” („etapów” lub „stopni”), które będą zarówno oznaczać postęp, jak i wskazywać dalsze kroki na szlaku.



Transmutacja


• “Nikt nie będzie poniżony lub wywyższony, wszystko jak było.”
-Liber AL vel Legis sub figura CCXX, II:58
• “Nie powinniśmy uważać siebie za istoty niższe, bez których sfera jest Światłem lub "Bogiem". Nasze umysły i ciała są zasłonami Światła znajdującego się wewnątrz nas. Osoba niewtajemniczona jest „Ciemną Gwiazdą”, a jej Wielkim Dziełem jest uczynienie zasłon przejrzystymi poprzez ich „oczyszczenie”.”
–Nowy komentarz do Liber AL, I:8
• “
Krzyczał prorok ku górze; przybądź tu, bym mógł do ciebie przemówić! Góra nie poruszyła się. Wszedł zatem na nią Prorok i wtedy doń przemówił. Lecz stopy jego były znużone, a góra nie posłyszała głosu. Przyzywałem Cię i wszedłem na Ciebie, i wcale mi to nie pomogło. Czekałem cierpliwie, a Tyś był ze mną od początku.”
–Liber Cordis Cincti Serpente sub figura LXV, II:57-60
• “
Inicjacja to podróż wewnętrzna, podczas której nic się nie zmienia, ponieważ nic nie trzeba zmieniać, a każdy krok przynosi większe zrozumienie.”
–Krótkie eseje o prawdzie, “Mistrzostwo”


„Transmutacja” to metafora, która zasadniczo implikuje, że już jesteśmy w posiadaniu „celu” – jesteśmy oświeceni, boscy – ale z powodu naszej „niedoskonałości” lub „niewiedzy” nie jesteśmy tego świadomi. „Transmutacja” oznacza zatem zmianę, doskonalenie lub „przeobrażenie” siebie na różne sposoby, aby osiągnąć jaśniejszą świadomość. Do tej kategorii zaliczają się wszystkie metafory, które obejmują zmianę, przekształcenie lub „udoskonalenie” siebie, w tym:

  • Wielkie Dzieło Alchemii, przemiana „nieczystości” jaźni w „złoto”.

  • Stopniowe „dostrzeganie” swojej wrodzonej „czystej” lub „doskonałej” natury, jak powiedziano w buddyzmie mahajany: „Ludzie powinni zdać sobie sprawę, że natura Buddy jest czymś, co zawsze posiadali”.

  • Proces „budowania Świątyni Salomona” lub – podobnie – proces obróbki surowego „kamienia”, w celu uformowania go w „doskonale ociosany kamień”.

  • Transmutacja węża Kundalini, przeniesienie go z najniższej czakry u podstawy kręgosłupa (Muladhara) w górę kręgosłupa, aż do miejsca, w którym znajduje się „trzecie oko” (Ajna).

  • „Podróż do centrum” przedstawiona na wyobrażeniach labiryntów i mandali łączy w sobie ideę podróży i przemiany.

Metafora transmutacji implikuje kilka rzeczy. Przede wszystkim transmutacja oznacza, że ​​"cel" jest już w naszym posiadaniu, ale nasza świadomość nie została „udoskonalona” w stopniu wystarczającym, aby móc go w pełni zrozumieć. „Ścieżka” jest zatem procesem przeobrażenia, który polega na poddaniu się różnym procesom – dyscyplinie, oczyszczeniu itd. – które umożliwiają naszej świadomości dotarcie do tej wewnętrznej Prawdy.

Ponownie należy pamiętać, że zarówno „podróż”, jak i „transmutacja” to dwie strony tej samej monety. Jak widać z powyższych cytatów, obie metafory są używane w thelemie, nawet w tym samym tekście. Celem tej sekcji jest pokazanie różnych przejawów tych dwóch sposobów postrzegania ścieżki mistycznej. Pragniemy wykazać, że są to w istocie dwa sposoby rozumienia jednej i tej samej ścieżki. 

 

II. Etapy lub „stopnie” ścieżki


“Kto nazywa nas Thelemitami, nie czyni źle, jeśli przyjrzy się dokładnie słowu, albowiem są w nim Trzy Stopnie – Eremity, Kochanka i człowieka Ziemi. Czyń wedle swej woli będzie całym Prawem.”
-Liber AL vel Legis sub figura CCXX, I:40


Istnieje tyle sposobów konceptualizacji różnych etapów mistycznej ścieżki, ilu jest mistyków. Niektórzy mistycy używają nawet kilku „map”. Ostatecznie ścieżka jest nieskończenie zróżnicowana, ale zachowuje niemal identyczną istotę we wszystkich przypadkach. Istnieją trzy podstawowe etapy mistycznej ścieżki, które odpowiadają Trzem Stopniom wymienionym w Księdze Prawa. Każdy etap lub „Stopień” charakteryzuje się pewną „próbą”, która prowadzi do wejścia na Stopień, i pewną „pracą” charakterystyczną dla niego. To luźno odpowiada początkowi (próbie) i środkowi (pracy) danego „Stopnia”. 

1) Człowiek Ziemi: Początek ścieżki

Pierwszy etap można porównać do stopnia „Człowieka Ziemi”. To początek ścieżki, na której stajemy się „neofitami”, co dosłownie oznacza „nowo zasadzony”.

“Potrzeba zostania Mistrzem ma swe źródło w transie smutku.”
–Krótkie eseje o prawdzie, “Smutek”


Próba: Wszyscy zostają przyciągnięci do ścieżki z tego samego, podstawowego powodu: niezadowolenia.

Bez jakiejś formy niezadowolenia (lub „braku satysfakcji” bądź „choroby”) nigdy nie byłoby powodu, by szukać czegokolwiek lub do czegokolwiek dążyć. Każdy zaczyna od pewnego stopnia niezadowolenia. U niektórych jest to impuls, który sprowadza się do uświadomienia sobie: „Musi być coś więcej niż to”. W skrajnym przypadku, wspomniane niezadowolenie zbliża się do tego, co nazywa się „transem smutku”. Sprowadza się to do uświadomienia sobie, że wszystkie rzeczy materialne są skończone, doczesne i podlegają śmierci. W języku buddyjskim, Pierwsza Szlachetna Prawda, mówi że ​​„istnienie jest cierpieniem”, staje się to przytłaczająco oczywiste. Ścieżka jest wówczas rozumiana jako „przekroczenie cierpienia”, „przekroczenie doczesności i skończoności”, a nawet „opanowanie siebie i swojego otoczenia”.

 “… to w wyniku doświadczenia transu smutku decydujemy się wyzwolić. Oto energetyzująca moc Prawa – niezachwiany fakt, że wszystko jest cierpieniem, które pobudza człowieka do działania i trzyma na Ścieżce.”
–Osiem wykładów o jodze, “Nijama”

 

Odwrotnie, można też zostać przyciągniętym do ścieżki przez "przeciwieństwo" niezadowolenia. Dzieje się tak gdy dostrzegamy, możliwość swojego „wyższego rozwoju”. Można zdać sobie sprawę, że "jest coś więcej" w tym sensie, że dochodzi się do wiary, w możliwość istnienia życia, które obejmuje większą mądrość, zrozumienie, moc, prawdę, piękno i spokój. W skrajnym przypadku wspomniana „nadzieja” zbliża do tego, co nazywa się „Wizją Adonai”, przez co stajemy się w jakiś sposób świadomymi mistycznego celu, nawet – w niektórych przypadkach – dostrzegając przelotnie jego naturę (bywa, że nazywa się to „wyższymi stanami świadomości”).


Trans smutku i Wizja Adonai są tak naprawdę dwiema stronami tej samej monety. Jeśli ktoś w trakcie transu smutku dozna niezadowolenia wynikającego z charakteru wszystkich rzeczy doczesnych, zacznie poszukiwać życia, które umożliwi mu przekroczenie tego smutku. Jeśli ktoś dozna radości i piękna uchwyciwszy przebłysk „Prawdy” (lub „Boskości” czy też „Rzeczywistości” itd.), patrząc na swoje życie, dostrzeże – przez kontrast – jego skończoność, smutek i niedoskonałość. Te doświadczenia mogą przydarzyć się nam nagle (niczym błyskawica) lub mogą napływać stopniowo – ścieżka każdej jednostki jest wyjątkowa, lecz każda zaczyna się od tego poczucia niezadowolenia lub dostrzeżenia możliwości transcendencji. 

 

Praca: Praca na tym etapie lub „stopniu” jest nazywana wieloma nazwami, ale zasadniczo polega na surowej samodyscyplinie, aby przekształcić swój charakter, oczyszczając go ze starych nawyków - zarówno starych „wad”, jak i starych „cnót” – i ostatecznie przestawić na nową drogę, sprzyjającą osiągnięciu celu. Istnieją zasadniczo „negatywne” i „pozytywne” aspekty tego procesu. Sprowadzają się one do oczyszczenia ze starych nawyków („wad”, dawniej nazywanych „grzechami”), które stoją nam na drodze, i zbudowania nowych nawyków, sprzyjających naszej ścieżce (tzw. „cnót”). Należy to rozumieć jako wykorzenianie elementów złych i oczyszczenie dobrych („dobro” i „zło” to jednak pojęcia względne zarówno w odniesieniu do każdej osoby, jak i do konkretnych powodów, które skłaniają nas do osiągnięcia mistycznego celu). Odpowiadają one dokładnie procesowi oczyszczenia i konsekracji w magiji i można je również rozumieć jako proces „równoważenia Żywiołów”. Praca ta opiera się na surowej i wytrwałej dyscyplinie: jest to niezwykle trudna część ścieżki, ale możemy być pewni, że – jak to bywa ze wszystkimi nawykami – proces zaczyna się od trudu, z czasem staje się łatwiejszy, a następnie okazuje się niemal naturalny i pozbawiony wysiłku. 

 

“Załóżmy, że Mistrz przekazał tobie sposób na rozwiązanie problemu. Coś cię jednak dalej wstrzymuje, jeszcze daleko tobie do Wolności. Zrozum to dobrze: jeśli znasz swoją Wolę i jesteś pewien swoich sposobów działania, wtedy każda myśl lub działanie przeciwne stosowanym przez ciebie środkom, jest również przeciwne tej Woli. Zrozum iż kiedy Mistrz wymaga od ciebie ślubowania świętego posłuszeństwa, to dlatego, że podporządkowanie nie jest wyrzeczeniem się Woli, lecz jej spełnieniem. Co cię wstrzymuje? Coś, co pochodzi z zewnątrz albo z wewnątrz, lub z obu naraz. Poszukiwacz o silnym umyśle może z łatwością zdeptać opinię publiczną lub wyrwać ze swego serca to, co kocha, ale zawsze pozostanie w nim wiele niezgodnych uczuć i nawyków, które należy po prostu pokonać. W naszej najświętszej Księdze jest napisane: „Nie masz żadnego prawa poza czynieniem swej woli. Czyń tak, a nikt nie powie nie”. Zapisz te słowa w sercu i umyśle, gdyż dostarczają klucz do rozwiązania wszystkich problemów… Badaj siebie dokładnie, analizując najskrytsze myśli. Wpierw zwalcz wszystkie te niskie i oczywiste zawady dla swojej Woli: bezczynność, głupie przyjaźnie, jałowe prace lub przyjemności. Aż trudno zliczyć konspiratorów knujących przeciwko dobru twojego stanu.”
–Liber CL vel לענ, Sandał, De Lege Libellum


Oczyszczenie: Jaźń musi zostać oczyszczona ze wszystkich tych części – ciała, zmysłów, myśli, emocji i pragnień – które stoją na przeszkodzie osiągnięciu jedynego obiektu mistycznego celu. Proces ten był nazywany przez różnych mistyków na wiele sposobów, w tym „ascetyzmem”, „oderwaniem się”, „ubóstwem” i „oczyszczeniem”. Praktyki te bywają często surowe, ale zawsze służą jako środek do celu. Wszystkie „oczyszczenia” służą pozbyciu się wszelkich form egoizmu – poczucia odrębności, które jest źródłem naszego niezadowolenia – aby Prawda (lub „Bóg”, „Rzeczywistość” bądź „Absolut”) mogła zajaśnieć w naszej świadomości.

Dlaczego potrzebujemy oczyszczenia? Jesteśmy niewolnikami naszych pragnień, żądz i nawyków. Gonimy za bogactwem, sławą i przyjemnościami, ale zawsze pozostajemy niezaspokojeni. Dzieje się tak, ponieważ jedyna prawdziwa satysfakcja płynie z osiągnięcia mistycznego celu: zapewnia nam to doświadczenie transu smutku (które można docenić również na poziomie intelektualnym). Oczyszczenie to zatem proces, w którym przełamujemy nawyki dążenia do rzeczy, które są niższe od mistycznego celu - oczyszczenie jest wyrzeczeniem. Dlatego podstawą buddyjskiego treningu jest uwolnienie się od przywiązań do wszystkich aspektów siebie, aż po przywiązanie do poczucia „ja”. Dlatego Chrystus powiedział: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie”. Dlatego w thelemie wielokrotnie powtarza się, że Prawdziwa Wola nie jest tożsama z czyimiś życzeniami, kaprysami, upodobaniami czy pragnieniami – to najściślejsza możliwa więź. Dlatego proces „odzierania się z własnej woli” chrześcijańskich mistyków jest praktycznie identyczny z praktyką w Nowym Eonie: musimy odrzucić fałszywe warstwy egoistycznych pragnień, aby dostrzec Prawdziwą Wolę. 

 

“Ty, który się zamartwiasz i przechodzisz próby, raduj się z ich powodu, ponieważ w nich jest siła, a dzięki nim odnajdziesz ścieżkę ku temu światłu. Jak może być inaczej, o człeku, którego życie jest ledwie dniem w wieczności, kroplą w oceanie czasu? Jak możesz oczyścić swą duszę z nieczystości ziemi, jeśli nie przejdziesz wystarczająco dużo prób? (…) Raduj się zatem, o nowicjuszu, albowiem im większa twa próba, tym większy twój tryumf.”
–Liber Librae sub figura XXX
, wersy 2-4

 

Zastanówmy się, jakie rzeczy są przedmiotem oczyszczania? Przedmiotem tego procesu jest zasadniczo wszystko w nas, co mówi „chcę” lub „mam”. Musimy zrezygnować ze wszystkich tych rzeczy, które uważamy za swoje, i musimy zrezygnować ze wszystkich tych pragnień, które nie są "jedynym pragnieniem" osiągnięcia mistycznego celu. Chociaż istnieje wiele intensywnych fraz i obrazów użytych do opisania tego procesu oczyszczenia, istotnym faktem jest ogólna zmiana postawy, a nie pewnych czynów. To znaczy, kiedy mówimy, że trzeba wyrzec się "całego swojego posiadania", oznacza to, że trzeba uwolnić się od wszelkiego przywiązania do niego, a nie dosłownie oddawać wszystko, co się posiada (chociaż możliwe, iż można dosłownie oddać wiele z rzeczy, które posiadamy a które są nam niepotrzebne. Postawa towarzysząca ich oddawaniu pokrywać się będzie z tą wymaganą do uwolnienia od przywiązania). Oddawanie wspomnianych rzeczy nie oznacza, że ​​uwolniło się automatycznie od przywiązania do nich, tak jak założenie szaty mnicha buddyjskiego nie czyni nas mnichem: ponownie przypomnijmy, to postawa lub „sposób bycia” ulega zmianie.  

 

 “Wtenczas mógł będziesz dostąpić rytuału Świętego Graala. Uczyń to pozbawiając się wszelkich dóbr.”
–Liber Cheth vel Vallum Abiegni sub figura CLVI, wers 7

 

 Dlatego proces oczyszczania jest procesem oderwania się od wszystkiego. Należy przeanalizować każdy aspekt swojego bytu, poszukując wszystkich przywiązań, jakie posiadamy, i stopniowo, całkowicie się ich wyzbywać, stawiając sobie tylko i wyłącznie na dążenie do osiągnięcia mistycznego celu. Oczyszczenie jest w pewnym sensie bezlitosne w swoim porzucaniu i musi objąć wszystkie aspekty bytu. Należy wyrzec się wszelkich przyjemności zmysłowych, wszelkich relacji, wszystkich cenionych przekonań i preferencji, oraz wszystkich aspiracji i pragnień. Jedyną przyjemnością dla mistyka jest osiągnięcie mistycznego celu, jedyną relacją jest relacja z Bogiem, jedyną wiarą jest konieczność osiągnięcia Prawdy, jedynym dążeniem jest ostateczne Zjednoczenie z Absolutem. Ścieżka każdego człowieka musi być z konieczności inna, ale wszyscy noszą to samo znamię oczyszczenia lub „wyrzeczenia”. Studiowanie siedmiu grzechów głównych (nieczystości, nieumiarkowania w jedzeniu i piciu, chciwości, lenistwa, gniewu, zazdrości i pychy), jam jogi (niekrzywdzenia, niekłamania, niedopuszczania się kradzieży, wstrzemięźliwości, nieulegania chciwości), pięciu nakazów buddyzmu (powstrzymywania się od odbierania życia, powstrzymywania się od brania tego co nie jest dane, powstrzymywania się od złego zmysłowego prowadzenia się, powstrzymywania się od fałszywej mowy i powstrzymywania się od zażywania substancji odurzających) oraz innych podobnych systemów da każdemu gorliwemu aspirantowi dobre pojęcie o tym, co koniecznie wiąże się z tym procesem oczyszczenia. Ostatecznym rezultatem jest głęboka pokora i dystans, jednak proces ten jest oczywiście jednym z najtrudniejszych zadań, jakie można sobie wyobrazić, jako że człowiek zmienia swój charakter, walcząc z przywiązaniem do praktycznie wszystkiego, co go do tej pory popychało do działania i prowadziło. Cierpienie to para uwalniana przez ogień procesu oczyszczania, a rezultatem jest pokorne, oczyszczone „ja”, gotowe do podjęcia kolejnego kroku na duchowej ścieżce.

 

“By uzyskać magiczną siłę, naucz się kontrolować myśli, przyjmując tylko te idee, które harmonizują z pożądanym celem, a nie wszelkie błąkające się i sprzeczne ze sobą myśli, które przychodzą co do głowy. Skupiona myśl zmierza do celu. Skup zatem uwagę na sile cichej myśli i medytacji. Materialne działanie stanowi zewnętrzne wyrażenie twojej myśli, albowiem powiedziano: „zamysł głupca jest grzechem”. Myśl jest początkiem działania, a jeśli przypadkowa myśl może doprowadzić do wielkich wyników, czegóż to nie spowoduje myśl skupiona?”
–Liber Librae sub figura XXX
, wersy 16-17


Konsekracja: Jeśli oczyszczenie polega na usunięciu „zła”, to konsekracja polega na wzmocnieniu „dobra”. Ponownie, wspomniane „dobro” jest względne dla każdej jednostki i konkretnego mistycznego celu, do którego osiągnięcia ona dąży. Konsekrację, podobnie jak oczyszczenie, należy postrzegać jako środek do celu. Niedostrzeganie tego i postrzeganie dyscypliny oczyszczenia i konsekracji jako absolutów, jest podstawą niekończącego się przesądu i dogmatyzmu.

"Oczyszczenie" polega na uwolnieniu się od wszystkiego, co utrudnia osiągnięcie naszego jedynego celu na ścieżce, "konsekracja" zaś obejmuje zebranie różnych aspektów naszego życia, aby poświęcić je osiągnięciu tego celu. Wiąże się to ze wzmocnieniem „cnót”, które sprzyjają osiągnięciu wspomnianego celu. Studiowanie siedmiu cnót będących lekarstwem na siedem grzechów głównych (pokora, hojność, czystość, miłość, umiarkowanie, cierpliwość oraz gorliwość i pracowitość), nijam jogi (czystość, zadowolenie, dyscyplina, studiowanie świętych tekstów, poddanie się Bogu), sześciu paramit buddyzmu (szczodrość, właściwe postępowanie, cierpliwość, radosny wysiłek/wytrwałość, koncentracja/medytacja, mądrość) lub Szlachetnej Ośmiorakiej Ścieżki (słuszny pogląd, słuszne myślenie, słuszne słowo, słuszny czyn, słuszne zarobkowanie, słuszne dążenie, słuszne skupienie, słuszna medytacja) da gorliwemu aspirantowi zrozumienie tego, co ta konsekracja może dla niego oznaczać. W Ośmiu wykładach o jodze Crowley wymienia cechy nijama, które uważa za przydatne, w tym wytrzymałość, cierpliwość, bezinteresowna miłość, wolicjonalizm/siła, odwaga, energia, akceptację wszelkich możliwych doświadczeń, równowaga, obojętność i czysta aspiracja. Możemy również uwzględnić tajemnicze i straszliwe Cztery Moce Sfinksa: Wiedzę, Wolę, Odwagę i Milczenie.

 

“By podtrzymać życie poświęć temu jak najmniej czasu. Resztę dnia przeznacz na pracę nad prawdziwymi środkami mającymi pomóc ci w tym urzeczywistnieniu. Nawet te niezbędne godziny będziesz konsekrował na rzecz Wielkiego Dzieła, świadomie wypowiadając wolę podczas wykonywania codziennych zadań i potwierdzając, że wykonujesz je jedynie, by utrzymać swoje ciało i umysł w zdrowiu celem osiągnięcia najwyższego i pojedynczego Celu. Wkrótce pojmiesz, że takie życie jest prawdziwą Wolnością. Każde odstępstwa od swej Woli będziesz postrzegał takimi, jakimi są. Nie będą już dłużej jawić się jako przyjemne i atrakcyjne, ale jako więzy, jako wstyd i przeszkody. Kiedy osiągniesz ten moment, wówczas przekroczysz Środkową Bramę Ścieżki. Dokonasz zjednoczenia ze swoją Wolą.”
–Liber CL vel לענ, Sandał, De Lege Libellum


Ogólnie rzecz biorąc, każdy aspekt życia musi być ściśle i konsekwentnie ze sobą powiązany, aby wszystko było poświęcone realizacji Wielkiego Dzieła, osiągnięciu Mistycznego Celu. Wszystkie działania, słowa i myśli muszą być poświęcone jego osiągnięciu.

Owo dzieło „transmutacji” różnych rzeczy w życiu człowieka by nakierować je wyłącznie na osiągnięcie mistycznego celu, widoczne jest np. w praktyce „wypowiadania Woli”. Przed posiłkiem wypowiadamy słowa: „Jaka jest Twoja Wola? Jest moją Wolą jeść i pić. W jakim celu? Abym mógł wzmocnić w ten sposób moje ciało. W jakim celu? Abym mógł dokonać Wielkiego Dzieła”. Ten sam proces zadawania pytania „W jakim celu?” musi być wykonywany w odniesieniu do każdego aspektu życia, a odpowiedź zawsze musi kończyć się na „Aby dokonać Wielkiego Dzieła”. Jeśli nie widzisz, jak to się odnosi do osiągnięcia Wielkiego Dzieła, osiągnięcia Mistycznego Celu, to prawdopodobnie jest to część twojego życia, która musi jeszcze zostać „oczyszczone”. Proces poświęcania wszystkich rzeczy, wszystkich działań, całej mowy i wszystkich myśli temu jednemu Celowi jest istotą "konsekracji".

Dlatego też, nadrzędną cnotą, przewyższającą wszystkie inne, na którą wszyscy zwracają uwagę i której wszyscy się wspierają, jest skupienie na jednym punkcie. Podstawową umiejętnością skupienia na jednym punkcie jest koncentracja. Rozwija się ją poprzez medytację.

 

“Musisz zatem (1) odkryć swoją wolę. (2) wykonywać ją (a) z pełnym skupieniem, (b) z bezstronnością i (c) pokojem. Tylko wtedy twoje ruchy zostaną zharmonizowane z ruchem rzeczy, będziesz częścią a zatem zrównasz się z Wolą Boga. Jako że wola jest niczym innym, jak dynamiczną formą jaźni i nie istnieją dwie takie same wole; jeśli twoja wola jest wolą Boga, „jesteś nim”.”
–Liber II: Orędzie Mistrza Theriona

 

Medytacja polega na utrzymywaniu w umyśle pojedynczego obiektu koncentracji, włożeniu całej swojej siły w bycie świadomym wyłącznie tego obiektu i odrzuceniu wszystkich rozproszeń. Oto jest esencja metody wszystkich mistyków, a proces stawania się coraz bardziej pochłoniętym obiektem medytacji jest również procesem przechodzenia przez etapy, kroki lub stopnie mistycznej ścieżki. Trudności w medytacji odzwierciedlają pracę nad czyimś „stopniem”, a sukcesy odzwierciedlają postęp na ścieżce. Można zauważyć, że ta konkretna praktyka medytacji ma miejsce w mikrokosmosie, że tak powiem, jest tym, co trzeba zrobić z całym swoim życiem w makrokosmosie. Na tym „stopniu” należy po prostu dążyć do utrzymania obiektu medytacji w umyśle, czy jest to mantra, obraz, oddech lub cokolwiek innego. Odpowiada to pierwszemu „etapowi” medytacji w jodze znanemu jako dharana. Proces jest trudny: umysł znajdzie każdą możliwą wymówkę, by zboczyć z głównego celu medytacji, który jest odbiciem obecnego etapu ścieżki. Pamiętaj zatem, dlaczego jesteś na tej ścieżce, pamiętaj o próbie transu smutku. Bądź wytrwały. Osiągnij jednopunktową koncentrację. Wtedy nieuchronnie dojdziesz do kolejnego etapu mistycznej ścieżki. 



III. Bibliografia

Thelemic Mysticism – part 3: Mysticism in Practice – Introduction & The Man of Earth

https://iao131.com/2013/04/14/thelemic-mysticism-part-3-mysticism-in-practice/