autor: IAO131
I.
Thelema to wszechogarniający paradygmat. Problemem każdego systemu idei przekazywanego głównie poprzez pisma jest to, że koncepcje te często trudno jest praktycznie zastosować w życiu. Poniższe rozważania mają na celu umożliwienie głębszej materializacji w życiu zarówno symbolicznych, jak i bardziej praktycznych rozważań filozofii thelemicznej.
Kontempluj nocne niebo. Proszę, rób to, kiedy tylko możesz (po francusku noc nazywa się „nuit”…). Kiedy widzimy ten ogrom przestrzeni, często przychodzą nam do głowy pewne idee:
- bezgraniczność,
- ogromna moc,
- nieskończone możliwości.
Nocne niebo jest niewiarygodnie i niepojęte. Jedynie ograniczona zdolność naszych oczu do dostrzegania niewielkiego ułamka widma elektromagnetycznego światła, skutecznie powstrzymuje nas przed popadaniem w ciągły stan olśnienia i zachwytu nad ogromem tej przestrzeni i potęgą wszechświata. Nietzsche trafnie scharakteryzował świat jako grę wielkiej mocy, pisząc w swojej Woli Mocy:
„A wiecie też, czym „świat” jest dla mnie? Mamże pokazać go wam w moim zwierciadle? Świat ten: potwór siły bez początku, bez końca, stała, spiżowa wielkość siły, która ani się zwiększa, ani się zmniejsza, nie zużywa, lecz przemienia, jako całość niezmiennie wielki, gospodarstwo bez wydatków i strat, lecz także bez przyrostu, bez dochodów, opasany „nicością” niby granicą, nic przy tym rozpływającego się, nic trwoniącego się, nic nieskończenie rozciągłego, lecz jako określona ilość siły, włożona w określoną przestrzeń i nie w przestrzeń, która by gdziekolwiek była „próżna”. Raczej jako siła wszędy, jako gra sił i fal ich, jeden zarazem i mnogi, piętrzący się tu i jednocześnie tam się zmniejszający, morze sił wzbierających, które samo jest dla siebie burzą, wiecznie wędrujące, wiecznie się cofające, o niezmiernych okresach powrotu, z odpływem i przypływem form, od najprostszych do najbardziej złożonych, od największego spokoju, sztywności, chłodu do największego żaru, dzikości, sprzeczności ze sobą i następnie z pełni powracające do prostoty, z gry sprzeczności do przyjemności współdźwięku, przytakujące sobie samemu nawet w monotonii swych dróg i okresów, błogosławiące samo siebie, jako to, co wiecznie powracać musi, jako stawanie się, nieznające sytości, przesytu, znużenia — ten mój świat dionizyjski, sam wiecznie stwarzający się, sam wiecznie niweczący się, ten świat tajemniczy podwójnych rozkoszy, to moje „poza dobrem i złem”, bez celu, jeśli celem nie jest szczęście w kole, bez woli, jeśli koło nie jest dobrą wolą obracania się na własnej starej drodze wkoło siebie i tylko wkoło siebie: ten mój świat — kto jest dość jasny na to, żeby weń spojrzeć i nie życzyć sobie przy tym ślepoty? Dość silny, żeby z duszą swoją stanąć przed tym zwierciadłem? Z własnym zwierciadłem przed zwierciadłem Dionizosa? Z własnym rozwiązaniem przed zagadką Dionizosa? A kto by zdolen był do tego, czyby nie musiał uczynić jeszcze więcej? Poślubić siebie samego „pierścieniowi pierścieni”? Ślubami własnego powrotu? Pierścieniem wiecznego samobłogosławieństwa, samopotwierdzenia? Wolą chcenia zawsze i jeszcze raz? Do powrotnego chcenia wszystkich rzeczy, które były kiedykolwiek? Do porywającego się chcenia ku wszystkiemu, co kiedyś być musi? Wiecież teraz, czym dla mnie jest świat? I czego ja pragnę, skoro tego świata pragnę?”
Thelema umieszcza nas wszystkich symbolicznie i filozoficznie właśnie w tym świecie. W Liber AL vel Legis, bogini przemawiająca w pierwszym rozdziale oznajmia: "A zatem teraz znacie mnie pod imieniem Nuit (...) jako że jestem Bezkresną Przestrzenią i Bezkresnymi Gwiazdami (...)." Poświęciliśmy już uwagę idei nocnego nieba, a teraz musimy mocno uświadomić sobie, że Nuit, egipska bogini gwiazd, jest jedynie jego symbolem. Samo nocne niebo symbolizuje bezgraniczność, ogromną moc i potencjał oraz nieskończone możliwości. Jest ono polem czasoprzestrzeni, w którym potencjalnie mogą się zamanifestować wszystkie wydarzenia. W istocie Nuit symbolizuje wszelkie możliwości. Za każdym razem, gdy spoglądamy w nocne niebo, powinniśmy przypominać sobie tę koncepcję Nuit z „Jej” bezgranicznym potencjałem. W tej „Bezkresnej Przestrzeni” możliwości znajdują się „Bezkresne Gwiazdy”, a trzeci wers Liber AL vel Legis, głosi:
„Każdy mężczyzna i każda kobieta to gwiazda.”
Dla wielu osób chwila zetknięcia się z wspomnianym ustępem w Liber AL vel Legis mogła zostać zapamiętana jako moment, w którym odłożyli książkę i uznali ją za nonsens. Zastanówcie się, co to właściwie znaczy: „Każdy mężczyzna i każda kobieta to gwiazda…” Gdy ostatnio sprawdzałem, każdy mężczyzna i każda kobieta zdecydowanie nie byli gwiazdami, lecz ludzkim organizmem – nasi naukowcy określają nas mianem Homo sapiens. Bądźmy realistami: tego stwierdzenia nie da się potraktować dosłownie i wyciągnąć z tego jakiś wielki pożytek. Jeśli jednak cytat ten potraktujemy jako metaforę, nasunie się nam wiele bogatych znaczeń. W jednym z ujęć, o ile każdy mężczyzna i każda kobieta rozpatrywani są jako akrecja materii-energii, faktycznie nie różnią się od gwiazd… Rozważmy to dalej.
Rozważ ideę nieustannie płonącej i wirującej energii gwiazdy. Pamiętaj, że nasze Słońce jest gwiazdą najbliższą nam. Jakie są inne idee związane z gwiazdami?
- ciągły ruch
- promieniująca energia
- generowanie własnego światła
- centrum, perspektywa lub punkt widzenia własnego Wszechświata
W tym momencie rozpatrując koncepcję „Bezkresnej Przestrzeni i Bezkresnych Gwiazd”, możemy sobie wyobrazić Wszechświat symbolicznie przedstawiony w formie bezkresnego nocnego nieba możliwości wypełnionego nieskończoną ilością różnorodnych skupisk energii, gwiazd. Są one nieustannie poruszającymi się centrami, generującymi własne światło i energię.
Rozważyliśmy już nieograniczone możliwości nocnego nieba oraz nieskończenie różnorodne punkty ruchu (siła) i energii (ogień), czyli gwiazdy. Pochylmy się teraz nad kolejnym aspektem tego samego fragmentu z Liber AL vel Legis: faktem, że "Każdy mężczyzna i każda kobieta to gwiazda.” Zastanów się najpierw nad własną osobą.
Jesteś centrum swojego wszechświata, punktem widzenia, gwiazdą w kompanii gwiazd. Promieniujesz swoją energią, przekształcając świat fizycznie, emocjonalnie, intelektualnie i duchowo. Przyciągamy i odpychamy inne gwiazdy – mężczyzn i kobiety – zgodnie z prawami subtelniejszymi i bardziej złożonymi niż grawitacja, która rządzi ruchami gwiazd makrokosmosu. Pomyśl o wszystkich kierunkach, w których można podążać, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Każdy chce móc zrealizować swój własny, wyjątkowy i najwyższy potencjał. Filozof Fryderyk Nietzsche nazwał to "wolą mocy", psycholog Carl Rogers zaś określał to "tendencją aktualizacyjną". Thelema zaś rozumie to jako Wolę każdej osoby i każdej gwiazdy.
Każdy obiekt fizycznie posiada zarówno energię kinetyczną, czyli aktywną (która występuje w wielu formach), jak i energię potencjalną. Każdy mężczyzna i każda kobieta zaś jest swoistym magazynem dla obu form tych energii. Fizycznie posiadamy pewien zasób energii, ale to na płaszczyźnie psychologicznej posiadamy jej niesamowite pokłady, które wprost czekają na uwolnienie. Uważa się, że ta część naszej psychiki, której jesteśmy świadomi (świadomość), jest jak wierzchołek góry lodowej, której ogromna większość jest zanurzona pod wodą, poza zasięgiem wzroku w głębi podświadomości. Niewykorzystany potencjał psychiki, ukryty w nieświadomości, jest tylko jednym ze źródeł umożliwiających pełniejsze spełnienie swojej Woli. W gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy ogromnymi masami energii, zarówno aktywnej, jak i potencjalnej, które tylko czekają na urzeczywistnienie.
Rozważmy teraz następującą kwestię: każdy z nas pragnie wolności, by w pełni urzeczywistnić swój potencjał, tak samo pragnie tego każda inna gwiazda – każdy mężczyzna i każda kobieta – wokół nas. Wielu z nas posiada rozbieżne i tłumiące tendencje, często o charakterze autodestrukcyjnym. Uniemożliwiają one Woli urzeczywistnienie w pełni jej potencjału, lecz mimo to każdy człowiek jest gwiazdą – i każdy posiada swoją szczególną, unikalną i niezbędną Wolę, która jest częścią całości.
Następnym razem, gdy spotkasz kogoś – podróżując autobusem, mijając ludzi w samochodach na autostradzie, bądź też po prostu podczas rozmowy z przyjacielem – wyobraź sobie siebie i tych innych ludzi jako gwiazdy. Każdy podąża własną drogą, realizując swój potencjał. Traktuj ich jak kompanię gwiazd, tak jak rodzina królewska wita inną rodzinę królewską (z wielkim szacunkiem i podziwem), jak dzieci witają dzieci (z wielką otwartością i energią). W ten sposób będziesz urzeczywistniał na płaszczyźnie społecznej formułę Zwycięskiego Dziecięcia w Koronie. Jak powiedział kiedyś człowiek o wielkiej sile woli: „Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”. Człowiek ten pojął moc miłości, która jest rozbudzana przez Wolę każdego człowieka i bezpośrednio z niej wypływa.
II. Bibliografia.
Active Thelema, pt.1: A thelemic universe, a star among stars, all in the night-sky
https://iao131.com/2010/12/26/active-thelema-pt-1-a-thelemic-universe-a-star-among-stars-all-in-the-night-sky/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz