autor: IAO131
I.
1) Kochanek: Zjednoczenie z Świętym Aniołem Stróżem
Osoba, która wytrwa w praktyce charakteryzującej pierwszy etap, kontynuując medytację/oddanie z rosnącym zapałem i poświęceniem, nieuchronnie dojdzie do drugiego etapu. Można go porównać do stopnia „Kochanka”. Jest to środek ścieżki, gdzie człowiek obcuje z Boskością, Absolutem, Jednością et cetera, jak kochanek z ukochaną.
W mistycyzmie thelemicznym ta "miłość" lub "zjednoczenie" jest rozumiana jako „Wiedza i Konwersacja Świętego Anioła Stróża”. Często przedstawia się ją za pomocą symbolu serca oplecionego wężem lub różokrzyża. Jest to właściwe dla stopnia „Kochanka”, ponieważ etap ten jest często opisywany jako spotkanie lub zjednoczenie zachodzące pomiędzy Oblubienicą/Kochanką (mistykiem) i Oblubieńcem/Kochaniem (obiektem aspiracji); są to „Duchowe Zaślubiny”, o których mówi wielu mistyków.
• “O
mój Panie, mój umiłowany! Jakżeż układać mam pieśni, skoro
każde wspomnienie ledwie cienia twej chwały znajduje się poza
wszelką muzyką, mową i milczeniem?”
–Liber
Cordis Cincti Serpente sub figura LXV,
II:48
• “Ukochany
zamieszka z Tobą.”
–Liber Stellae
Rubeae sub figura LXVI,
line 32
• “On
oczekuje miecza Umiłowanego i wystawia kark na jego ostrze.”
–Liber
Liberi vel Lapidus Lazuli sub figura VII,
V:47
“Zjednoczenie”:
Należy wyraźnie zrozumieć, że „zjednoczenie” (ang. union) ma dwa powiązane, ale różne znaczenia, które często są mylone.
1) Dwa elementy zjednoczone, lecz odrębne: Na tym etapie ścieżki mistycznej „zjednoczenie” odnosi się do dwóch rzeczy, które łączą się, ale pozostają odrębne. W języku mistycyzmu thelemicznego adept i Święty Anioł Stróż są zjednoczeni niczym kochankowie, spotykają się, oddziałują na siebie i cieszą się sobą, ale pozostają od siebie oddzieleni. „Miłość” wymaga interakcji i zjednoczenia „kochanka” i „ukochanej”, mimo że są już zjednoczeni. Słowo „komunia” (ang. communion) może tu być bardziej trafnym określeniem. Wytrwałość w tej Miłości, tak aby stała się ona pełna i doskonała, że tak powiem, prowadzi do następnego etapu.
2) Dwa elementy zjednoczone w Jedność (lub Nicość) bez wyodrębnienia składowych: Na trzecim etapie mistycznej ścieżki (który omówimy później) „zjednoczenie” odnosi się do połączenia tych dwóch rzeczy tak całkowicie, że następuje rozpuszczenie odrębności, pozostawiając jedynie Jedną Rzecz (lub „Nic”). Bardziej adekwatne mogą być terminy „wchłonięcie” lub „unicestwienie”.
Rozróżnienie tych dwóch pojęć „zjednoczenia” jest istotne, ponieważ, jak wspomniano wcześniej, często mylą je zarówno czytelnicy, jak i autorzy piszący o mistycyzmie. Na razie należy rozumieć, że „zjednoczenie” w drugim etapie, przypisanym Kochankowi odnosi się do pierwszej z definicji, gdzie dwie rzeczy są zjednoczone, ale wciąż pozostają odrębne (dusza i Bóg, podmiot i przedmiot, ego i nie-ego et cetera).
II. Charakter drugiego etapu
Drugi etap ścieżki w mistycyzmie thelemicznym często nazywany jest Wiedzą i Konwersacją Świętego Anioła Stróża. W mistycyzmie chrześcijańskim nazywany jest „oświeceniem”.
Podstawową cechą tego oświecenia jest wyraźne i bezpośrednie postrzeganie „obecności” Boskości (lub Boga/Absolutu/Pana/Prawdy et cetera).
Ta „obecność” nie jest jedynie metaforą ani ozdobnikiem artystycznym: to wyraźna, bezpośrednia, doświadczalna pewność obecności Absolutu, choć wyrażana bywa na różne sposoby przez różnych mistyków. Ta wyraźna, bezpośrednia, doświadczalna pewność jest jednym z aspektów „poczucia rzeczywistości/obiektywizmu” wspomnianego w poprzednim rozdziale „Thelemiczny mistycyzm, cz. 2 - Teoria”.
“I
znów pochłonęła mnie obecność mego Pana Adonai i Wiedza i
Konwersacja Świętego Anioła, który mnie strzeże.”
–Liber
Cordis Cincti Serpente sub figura LXV,
V:41
Tę „obecność” często odczuwa się jako „wkraczanie” Boskości do świadomości, dlatego metafory często obejmują „przebijanie” i „penetrowanie”. Nie powinno zatem dziwić użycie metafory Oblubieńca w odniesieniu Boskości i Oblubienicy do osoby mistyka, dopełniających konsumpcji swego Duchowego Małżeństwa.
To „Duchowe Małżeństwo” odpowiada drugiemu stopniowi koncentracji w hinduskim systemie jogi: dhjanie. W pierwszym jej stopniu, dharanie, skupia się całą koncentrację na pojedynczym obiekcie, co wiąże się z wieloma trudnościami; odpowiada to pierwszemu Stopniowi mistycznej ścieżki, „Człowiekowi Ziemi”. Drugi stopień koncentracji nazywa się dhjaną. W tym drugim Stopniu mistycznej ścieżki, „Kochanku”, nadchodzi etap, gdy „podmiot” wydaje się zanikać, a pozostaje tylko obiekt, często współwystępując z poczuciem anandy (błogości). Dhjanę można również odczuwać jako zjednoczenie podmiotu i przedmiotu, ale nie jako całkowite zjednoczenie, w którym oba zostają unicestwione. Dhjana to potężny i odrębny etap medytacji, często uważany za pomniejszą formę samadhi, całkowitego zjednoczenia podmiotu i przedmiotu, będącego celem mistycyzmu, charakterystycznego dla trzeciego etapu mistycznej ścieżki, „Eremity”.
• “Jak
złe pocałunki psują krew, tak me słowa pochłaniają człowieczego
ducha.
–Liber
LXV,
I:14
• “Zostałem
trafiony niczym ptak piorunową strzałą, zostałem przebity niczym
złodziej, przebity przez Pana Ogrodu.”
–Liber
LXV,
IV:40
•
“Cały
ten czas byłem przeszytym mieczem Adonai…”
–Liber
LXV,
V:14
Istnieją różne drugorzędne cechy tego „oświecenia”:
1) „Radość”, „błogość” lub „ekstaza”: Radość, błogość i ekstaza nie są podstawowymi czynnikami oświecenia, lecz jego naturalnymi produktami ubocznymi. Znaczy to, że nie stanowią one samego oświecenia, lecz często mu towarzyszą. Crowley często porównuje oświecenie do zjednoczenia pierwiastków chemicznych, które naturalnie daje światło i ciepło. „Zjednoczenie pierwiastków chemicznych” jest analogiczne do samego oświecenia, podczas gdy „światło i ciepło” odnoszą się do radości, błogości i ekstazy, które są produktami ubocznymi tego zjednoczenia. Uczucie to jest odczuwane jako radość, która przekracza normalne upodobania i niechęci, typowe przyjemności i bóle. Z drugiej strony, wiele niepokojów, zmartwień i lęków, które nękają mistyka, odpadnie lub wyda się błahe w kontraście do tej mistycznej komunii.
“Wówczas
adepta ogarnęła błogość, znalazł się poza nią i przekroczył
nieumiarkowanie nieumiarkowania.
Ciało
jego zadrżało i pochyliło się pod brzemieniem błogości tegoż
nieumiarkowania i ostatecznej bezimienności.”
–Liber
LXV,
II:45-46
2) Bierność: Mistykowi często towarzyszy poczucie „poddania się” lub „bierności”. Osiągnięcie tego etapu wymaga wielkiej woli i wytrwałości, ale kulminacją jest poddanie się tej woli. Owo poddanie się „osobistej woli” pozwala, by Wola Boska zajęła jej miejsce; tu pojawia się różnica między osobistymi życzeniami/kaprysami a Prawdziwą Wolą. To uwolnienie się od „osobistej woli” jest powszechne u wszystkich mistyków, zwłaszcza chrześcijańskich. To właśnie z powodu tego „poddania się” lub „bierności” obraz dziewicy jest często używany do opisu osoby mistyka: dziewica jest „czysta”, o ile jej pragnieniem jest tylko jedno - przedmiot mistycznego celu. W terminologii zachodniej „dziewica” zachowuje czystość dla Boga i biernie oczekuje na przyjście Pana, że tak powiem. W Nowym Eonie rozumiemy, że ta Boska Wola to nic innego jak nasza własna Prawdziwa Wola, doskonalszy wyraz nas samych, a nie coś „spoza” nas. Moglibyśmy powiedzieć: „Bądź wola Twoja, która jest moją”.
“Osiągnąwszy
Wiedzę i Konwersację Świętego Anioła Stróża (że tak powiem,
męskim wysiłkiem), adept
staje się receptywny, kobiecy, cierpliwy, całkowicie poddając
swoją wolę, Woli swego Anioła… Dążenie do Niego jest męskie.
W momencie osiągnięcia zostaje ono zastąpione
pasywnością…”
–Komentarze
do Liber LXV,
II:45-46
3) Zwiększona intuicja: Termin „intuicja” oznacza wiele rzeczy, ale wydaje się być najlepszym słowem do opisania poniższych odczuć. Po osiągnięciu etapu oświecenia, mistyk może otrzymać wiele intuicyjnych przebłysków, czy to poprzez sny, fantazję, pewne myśli, wizje, itd. Są one różne od normalnego „sumienia”, które Freud opisuje jako „superego”, które jest zasadniczo tym małym głosem w twojej głowie, który mówi ci, co jest dobre, a co złe, na podstawie tego, czego nauczyła cię twoja rodzina, rówieśnicy i społeczeństwo. Te przebłyski intuicji – czasami słyszane jako głosy, ale niekoniecznie – są „głosem”, który reprezentuje podpowiedzi „głębszego Ja”, prawdziwszego, bardziej holistycznego poczucia Ja reprezentowanego w thelemie przez Świętego Anioła Stróża. Można również zacząć dostrzegać głębsze, bardziej symboliczne znaczenia rzeczy, postrzegając „boskie prawdy” w najbardziej przyziemnych sprawach. Psychologicznie rzecz ujmując, wiąże się to z faktem, że mistyk otworzył kanały do swojej nieświadomości, która z natury postrzega różnorodne powiązania i relacje między rzeczami, tak jak świadomy umysł dostrzega ich różnice. W terminologii kabalistycznej jest to „Neszama” („duchowa intuicja” lub „boska inteligencja”), którą na Drzewie Życia przypisuje się do sefiry Bina.
• “Neszama:
Funkcja,
przy pomocy której staje się możliwe zrozumienie Słowa Chajji
[Prawdziwej
Woli].
Przebłysk
tego, czego Jechida
[Prawdziwe
Ja]
pragnie
dowiedzieć się o sobie.”
–Krótkie
eseje o prawdzie,
"Człowiek"
• “Intuicyjne
przeczucia Neszamy są potwierdzane przez wewnętrzną
pewność.”
–Confessions,
rozdz. 64
4) Płynięcie: W związku z biernością i wzmożoną intuicją, często pojawia się poczucie, że życie „płynie” znacznie swobodniej i naturalniej. Wszystko zdaje się układać bez większego wysiłku. Jest to wynik „zjednoczenia Woli”, a konkretnie harmonii między świadomym a nieświadomym umysłem. Ogromna bezwładność odczuwana na pierwszym etapie, gdzie człowiek walczy ze światem i swoją niższą naturą, wydaje się chwilowo ustępować miejsca poczuciu, że płynie z nurtem świata.
“Człowiekowi,
który postępuje zgodnie ze swoją Wolą, towarzyszy bezczynność
wszechświata.”
–Magija
w teorii i praktyce,
“Wprowadzenie”, III:9
5) Światło: Metaforą tego etapu jest prawie zawsze Światło, stąd nazwa „Oświecenie”. Bywa ono dosłownie dostrzegane przez mistyka w chwili oświecenia. Czasami wiąże się to z oślepiającym światłem lub jego wzrastającym natężeniem niczym „złoty brzask”. Światło może być również używane przez niektórych mistyków jako metafora ich nagłego poczucia jasności widzenia poza normalnym ego-ja i postrzegania znacznie większej „obecności”. Czasami Światło jest używane jako metafora samej radości/rozkoszy/zachwytu. Czasami jest metaforą „twórczej energii”, którą czuje się, że jest się przepełnionym w trakcie świecenia lub komunii (lub „Wiedzy i Konwersacji”). Niemniej jednak, na tym drugim etapie oświecenia, wspomniane Światło – czasami nazywane LVX – jest praktycznie zawsze obecne w tej czy innej formie, czy to dosłownie, czy metaforycznie. Owo „Światło” jest jednym z wielu powodów, dla których ten etap jest zazwyczaj związany z wyobrażeniami solarnymi. Według Kabały etap ten ma miejsce w sefirze Tifaret.
“W
tym Świetle nic nie istnieje, gdyż jest Ono homogeniczne. Dlatego
też człowiek nazwał je Ciszą, i Ciemnością, i Nicością. Na
nic jednak nazewnictwo. Słowa implikują dualność i są źródłem
fałszu oraz niezrozumienia. Dlatego, chociaż nazywam to Światłem,
nie jest to Światłem ani Jego nieobecnością. Wielu ludzi
próbowało opisać Je za pomocą zaprzeczeń, albowiem dzięki
transcendentnej negacji słów można dojść
do pojęcia rzeczy. Inni próbowali wyrazić Je z pomocą obrazów i
symboli, lecz zawsze bez skutku.”
–Liber
CL vel לענ,
Sandał,
De Lege Libellum
6) Piękno: Zazwyczaj mistyk dostrzega pewne poczucie piękna we wszystkim. Crowley nazywa to czasem Wizją Szczęśliwości (ang. Beatific Vision). Termin „Wizja Szczęśliwości” pierwotnie pochodzi z chrześcijaństwa. Używany był przez ludzi takich jak Tomasz z Akwinu, i odnosił się do bezpośredniego poznania Boga, którym dusze cieszą się w Niebiosach. Mistyk naturalnie i bez wysiłku dostrzega Boskość przenikającą wszystko na świecie. Czasami wyraża się to jako "jedność w różnorodności", gdyż choć na świecie istnieją odrębne rzeczy, możliwe jest intuicyjne uchwycenie ich fundamentalnej jedności w Jedni/Absolucie/Bogu. Chrześcijańscy mistycy często opisują to jako „przeobrażenie” Ziemi w nowe Niebo, lub Niebo („Nowe Jeruzalem”) zstępujące na Ziemię, bądź też uświadomienie sobie, że Królestwo Niebieskie jest wszędzie wokół. Jako przykład, Blake opisuje tę Wizję Szczęśliwości, pisząc: "Zobaczyć świat w ziarenku piasku, Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar, W godzinie – nieskończoność czasu.” Podobnie Henry Vaughan napisał: "Każdy dąb i krzak lada-jaki, zna to JESTEM." Można zauważyć, że chociaż Nieskończoność jest dostrzegana, jednak sam „Skończoność” lub dualizm nadal pozostaje; wciąż istnieje wielość, ale dostrzegana jest w niej Jedność. Mistycy, którzy pozostają na tym etapie, są zazwyczaj panteistami, co oznacza, że widzą wszystkie rzeczy jako identyczne z Bogiem/Absolutem i sobą jako jego częścią. Jeśli ktoś wytrwa do trzeciego etapu, dochodzi do identyfikacji z samym Absolutem, zamiast być po prostu jego częścią.
“Dostąpiłem
również tego, co mistycy określają mianem „Wizji
Szczęśliwości”, najbardziej charakterystycznej z tych
przypisywanych sefirze Tifaret, archetypowej idei piękna i harmonii.
W tej wizji zachowujemy normalną świadomość, ale każde wrażenie
z życia codziennego jest tak urzekające i wykwintne jak oda Keatsa.
Wydarzenia życiowe stają się harmonijną jednością; człowiek
gubi się w różanym śnie o romantycznym szczęściu. Można to
porównać do efektu, jaki na niektórych ludzi wywiera wino. Nie ma
jednak w tej wizji nierealności. Człowiek nie jest ślepy na fakty
istnienia. Po prostu normalna niespójność i rozbieżność między
nimi została zharmonizowana.”
–Confessions,
rozdz. 78
Ponieważ wiele z tych ubocznych produktów oświecenia jest przytłaczających i zachwycających, mistyk może pomyśleć, że to koniec ścieżki. Warto pamiętać, że to tylko środkowy pylon na ścieżce i że prawdziwe życie w zjednoczeniu (ang. Unitive Life) wciąż nie zostało osiągnięte. Dlatego Crowley nazywa ten etap „następnym krokiem”, a nie „ostatnim krokiem”.
Wyjątkowość tego doświadczenia: Należy zauważyć, że ten konkretny etap jest często bardzo osobisty i wyjątkowy, niezależnie od podstawowej jedności opisów dostarczanych przez różnych mistyków.
Sposób, w jaki człowiek rozumie lub postrzega Obecność tego Mistycznego Obiektu, zależy całkowicie od jego własnej historii, natury, rozwoju, inteligencji i zrozumienia. Jeden może postrzegać to jako stawanie się Oblubienicą Chrystusa, a inny jako przeszycie Boskim mieczem; jeden może postrzegać to jako oślepiające Światło, a inny jako radosną Ciemność. Jeden może postrzegać to jako unicestwienie własnej rzeczywistości, a inny jako przebudzenie do prawdziwej Rzeczywistości.
Stawianie oczekiwań co do tego, co może oznaczać oświecenie (lub Wiedza i Konwersacja), jest w pewnym sensie przeszkodą w otwarciu się i poddaniu temu, co jest naprawdę. Opisy tych stanów mistycznych mają zatem służyć jedynie jako drogowskazy na ścieżce, a nie jako absoluty, wokół których można budować system intelektualny. Jedyną zasadą w każdym przypadku jest „inwokuj często”.
“Nie
da się wymienić konkretnych reguł pozwalających osiągnąć
Wiedzę i Konwersację Świętego Anioła Stróża. Należy to do
tajemnicy każdego z nas, o której nie wolno opowiadać. Nie można
jej także przepowiedzieć, niezależnie od stopnia, jaki się
posiada. Jest to świętość nad świętościami, której Wysokim
Kapłanem jest każdy człowiek. Nikt
nie zna imienia Boga bliźniego swego ani też rytu, którym się go
przywołuje.”
–Gwiazda
na horyzoncie
Doskonałości nie osiąga się natychmiastowo: Nawet jeśli ktoś doświadczył najbardziej oślepiająco wzniosłej i ostatecznej wersji tego oświecenia, nie zostaje nagle oczyszczony ze wszystkich „złych” cech (co w Nowym Eonie oznacza wszystkie aspekty jego samego, które szkodzą realizacji Prawdziwej Woli lub ją hamują).
Chociaż poprzez doświadczenie oświecenia, niektóre nawyki mogą zostać z nas „wyrzucone”, inne pozostają lub powracają wkrótce po osiągnięciu tego stanu. Należy dalej pracować nad zharmonizowaniem różnych aspektów siebie – ciała, emocji, myśli, pragnień itd. – pod „przewodnictwem” Boskiej Obecności, Świętego Anioła Stróża.
Typowe dla mistyka na tym etapie jest myślenie, że nigdy więcej nie będzie postrzegać siebie jako istoty oddzielonej od Boskości, że zawsze będzie jednością ze swoją Prawdziwą Wolą, że jest udoskonalony, ale w końcu zawsze nadchodzi czas, w którym to oświecenie zaczyna powoli blaknąć. Jest to zjednoczenie „nietrwałe”, z którego po pewnym czasie nieuchronnie „schodzimy”. „Trwałe zjednoczenie” nadchodzi, jeśli wytrwa się do trzeciego etapu mistycznej ścieżki.
Dlatego też musimy być zawsze czujni, aby żyć coraz głębiej w tym Świetle Oświecenia, kontynuując dzieło oczyszczenia i konsekracji, aż wszystko stanie się Jednością.
Dzieło: Pamiętać należy, że nawet na mistyka, który osiągnął ten drugi etap i przeszedł przez Środkowy Pylon Oświecenia, czyli Wiedzę i Konwersację Świętego Anioła Stróża, nadal na ścieżce czeka ostateczny „kryzys”. Znany jest on jako Przekroczenie Otchłani lub rozpuszczenie poczucia odrębnego „Ja”. Udane „przekroczenie” oznacza osiągnięcie trzeciego etapu ścieżki.
“Co
więcej, Jaźń, która
składa siebie w ofierze, musi być całą Jaźnią.
Nie Można przyjść
pod ołtarz najwyższego z nieczystym lub niepełnym ofiarowaniem.
Jak napisane jest w Liber
LXV, ‘oczekiwanie na Ciebie jest końcem, nie początkiem‘.”
–Księga
jogi i magii,
Część II, rozdział 6: Różdżka
Aby przekroczyć Otchłań, trzeba zrezygnować ze wszystkiego, co się ma i kim się jest. Aby jednak zrezygnować ze wszystkiego, co się ma i kim się jest, trzeba najpierw [zjednoczyć swoje aspekty], budując z siebie Całość.
Jeśli nie dokonano Oczyszczenia wszystkich „niesprzyjających” elementów w sobie i nie poświęcono wszystkich pozostałych elementów swojemu Jedynemu Celowi, poddanie się nie będzie pełne ani całkowite. Praca Kochanka, po osiągnięciu Wiedzy i Konwersacji, jest zatem dziełem Równowagi: należy równomiernie rozbudować w sobie wszystkie przeciwieństwa (lub „dopełnienia”), aby stać się Całością, nie przywiązując się ani nie będąc opętanym przez nic niekompletnego lub częściowego.
Praca nad osiągnięciem równowagi lub całości jaźni to idea w magiji rozumiana jako stawanie się doskonałym mikrokosmosem Wszechświata (lub „makrokosmosem”). Oznacza to, że wszystkie aspekty jaźni muszą zostać zrównoważone, zwłaszcza moralne i intelektualne. Jeśli ktoś kurczowo trzyma się światła, a ignoruje ciemność, nie jest zrównoważony; jeśli ktoś kurczowo trzyma się cnót, a ignoruje wady, nie jest zrównoważony; jeśli ktoś kurczowo trzyma się jednego przekonania, a ignoruje jego przeciwieństwo, nie jest zrównoważony.
Właśnie dlatego „Wyższe Ja” jest mylącym terminem: często uważa się, że obejmuje ono wszystkie najlepsze i najszlachetniejsze cechy danej osoby, podniesione do najwyższego poziomu. W rzeczywistości człowiek poszukuje Całości, zarówno aspektu szlachetnego, jak i przeciwnego mu, a nie tylko jakościowo Najwyższego.
To jest właśnie to, co mistycy ogólnie mają na myśli mówiąc o konieczności posiadania Miłości Wszystkiego (ang. Love of All). „Miłość” ta nie jest sentymentalnym lub romantycznym rodzajem postawy, co większość ludzi rozumie pod tym terminem. W najszerszym sensie ta Miłość jest akceptacją. W sferze emocji brak Miłości lub akceptacji objawia się w uczuciu wstrętu. Dlatego Liber LXV instruuje nas: “Pójdź ku najodleglejszym miejscom i podbij wszystko. Podbij strach swój i wstręt. Wtedy – słusznyś!” Trzeba w pełni objąć wszystkie aspekty natury, zarówno naturę Wszechświata, jak i własną. Sposobem na zniszczenie demonów jest Miłość.
Oto podstawowe zadanie zrównoważenia, aby człowiek mógł stać się doskonałym Mikrokosmosem, „Wszech-Jaźnią”, aby mógł całkowicie oddać wszystko, co posiada i czym jest. Dlatego św. Franciszek z Asyżu odwiedzał trędowatych, których widok budził w nim odrazę i dlatego też buddyści medytują w obecności rozkładających się zwłok. Dlatego Aleister Crowley celowo zjadał odchody Leah Hirsig, aby pokazać, że jest obojętny na wszelkie materialne różnice (tak, to naprawdę się wydarzyło). Krótko mówiąc, musimy stawić czoła wszystkiemu, co nas odrzuca, wszystkiemu, co budzi w nas odrazę, wszystkiemu, co uważamy za Zło… i zjednoczyć się z tym w „miłości podług woli”, aby żaden element Wszechświata nie był również częścią nas samych. Jako doskonałe i kompletne mikrokosmosy Kosmosu, możemy wtedy prawdziwie głosić to, co powiedziane jest w Mszy Gnostyckiej: "nie ma we mnie niczego, co nie pochodzi od bogów".
Crowley przedstawia istotę tej praktyki w Liber V vel Reguli, pisząc: “Mag powinien sam sobie opracować technikę niszczenia „zła”. Istota takiej praktyki składać się będzie z ćwiczenia ciała i umysłu w konfrontacji ze sprawami, które wywołują lęk, ból, niechęć, wstyd i tym podobne uczucia. Musi się nauczyć je przezwyciężać, następnie być wobec nich obojętnym, następnie przy pomocy analizy czerpać z nich przyjemność i wskazówki, w końcu zaś doceniać w nich te wszystkie aspekty Prawdy. Kiedy do tego dojdzie, powinien ich zaniechać, jeśli szkodzą jego zdrowiu i wygodzie. Oczywiście, nasz wybór „zła” dotyczy tylko tych spraw, które nie przynoszą trwałych szkód. (…) Nie wolno podejmować działań, które ze swej istoty stanowią uszczerbek na honorze.”
• “Adept
nie jest doskonałością tego, co uważa za swoją
najszlachetniejszą część, lecz Mikrokosmosem. [Musi] dokończyć
formowanie siebie jako obrazu Całości.”
–Komentarze
do Liber LXV,
II:45-46
• “Doskonałość
nie zamieszkuje w Wieżach, ni w Fundamentach, lecz w zamierzonej
harmonii jednego z wszystkim.”
–Liber
LXI vel Causae,
wers
32
• “Mikrokosmos
jest dokładnym obrazem Makrokosmosu. Wielkie Dzieło to wskrzeszenie
całego człowieka w doskonałej równowadze z mocą
nieskończoności.”
–Magija
w teorii i praktyce,
rozdział
0 – Magiczna teoria wszechświata
• “Koniecznie
rozwijaj swą naturę na wszystkich planach, byś mógł stać się
dokładnym mikrokosmosem, pozbawionym wad obrazem wszystkiego, co
istnieje.”
–Liber
Alef. Księga mądrości i szaleństwa,
rozdz. 44
•
“Wyobraź sobie, że słuchasz Beethovena z założeniem, że C to
dobry dźwięk, a F to zły; a jednak właśnie z tego punktu
widzenia wszyscy niewtajemniczeni kontemplują wszechświat.
Najwyraźniej nie rozumieją muzyki.”
–Confessions,
rozdz. 86
Próba: Próba tego stopnia jest kluczowa i nosi nazwę „Przekroczenie Otchłani”. Omówimy ją w następnej sekcji jako wstęp do trzeciego i ostatniego stopnia lub etapu mistycznej ścieżki.
III. Bibliografia
Thelemic Mysticism – part 4: Mysticism in Practice – The Lover
https://iao131.com/2013/05/10/thelemic-mysticism-part-4-mysticism-in-practice-the-lover/
